Jak poinformowała po godzinie 6 rano Komenda Powiatowa Policji w Raciborzu, ze wstępnych ustaleń wynika, że 28-letni kierujący samochodem marki Ford stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało do przydrożnego rowu, a następnie dachowało. Mimo podjętych działań nie udało się uratować życia kierowcy. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
Droga była całkowicie zablokowana
Po wypadku ogłoszono czarny alert, a droga wojewódzka nr 416 w Żerdzinach została całkowicie zamknięta. Na miejscu pracowali policjanci oraz służby ratunkowe, które zabezpieczały miejsce zdarzenia i prowadziły czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności tragedii. Funkcjonariusze apelowali do kierowców o korzystanie z tras alternatywnych oraz zachowanie szczególnej ostrożności na drogach.
Utrudnienia zakończone
Policja zaktualizowała komunikat o godzinie 10:50. Droga wojewódzka nr 416 została już odblokowana i ruch odbywa się bez utrudnień. Śledczy wyjaśniają teraz, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem przez 28-letniego kierowcę.
Wypadek w Świętoszowicach. 19-latek i 22-latek zginęli
To nie jedyny tragiczny wypadek na Śląsku w ostatnim czasie. W poniedziałek 6 lipca, chwilę po godz. 17.30 dwoje kuzynów zginęło w wypadku drogowym w Świętoszowicach. Według wstępnych ustaleń policji Mercedes podczas manewru wyprzedzania zjechał z jezdni i z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo. Ulica Gliwicka była zablokowana przez wiele godzin.
W komunikatach służb pojawiają się także informacje o tym, skąd pochodzili uczestnicy zdarzenia. Kierowcą miał być 22-letni mieszkaniec Zbrosławic, a pasażerem 19-letni mieszkaniec Nowej Wsi Tworoskiej. Obaj ponieśli śmierć na miejscu.