Pies zaczął "wariować"? To nie przypadek. Piszą o "wiosennej gorączce"
Zauważyłeś, że od kilku dni spacer z Twoim psem trwa dwa razy dłużej niż zwykle? Twój spokojny dotąd pupil nagle zaczął ciągnąć na smyczy, przystaje co krok i wydaje się kompletnie rozproszony? To nie złośliwość ani brak wychowania. Eksperci alarmują: to "wiosenna gorączka", a najczęstsze reakcje właścicieli mogą tylko pogorszyć sprawę.
Wraz z nadejściem wiosny wielu właścicieli psów zauważa tę samą zmianę. Psy, które wcześniej szły spokojnie przy nodze, nagle stają się "głuche" na komendy, zafascynowane każdym centymetrem trawnika. Według naukowców przyczyną jest drastyczny wzrost intensywności zapachów w otoczeniu, na co uwagę zwraca "The Sun".
Ekspertka wyjaśnia. To dlatego psy zachowują się inaczej
Zmysł węchu psa jest dziesiątki tysięcy razy silniejszy niż ludzki. Zimą, przy niskich temperaturach i mniejszej aktywności dzikich zwierząt, "ścieżek zapachowych" w parkach i lasach jest znacznie mniej. Wiosna to dla psa prawdziwa eksplozja bodźców.
Wiosną środowisko staje się znacznie bogatsze w zapachy roślin, dzikiej przyrody i innych zwierząt. Dla psów tworzy to ogromną ilość nowych informacji do zbadania. Węszenie pozwala im zbierać informacje o innych zwierzętach i terytorium. To dlatego spacery o tej porze roku stają się znacznie wolniejsze - wyjaśnia Jo Hinds, certyfikowana behawiorystka, cytowana przez "The Sun".
Eksperci ostrzegają i podkreślają, że w trakcie tego okresu nie należy szarpać smyczą, a poza tym nie można poganiać i karać psa za węszenie.
Zamiast walczyć z psem na każdym kroku, behawioryści radzą, by pozwolić mu na eksplorację. Węszenie pomaga psu w regulacji emocji i wyciszeniu się.