Tragedia w trakcie urodzin w USA. Sąd podjął decyzję
Ława przysięgłych uniewinniła George’a Pino w sprawie tragicznego wypadku łodzi w USA. Mężczyzna był oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci 17-letniej Lucy Fernandez. Nastolatka zginęła we wrześniu 2022 r. po zderzeniu łodzi w pobliżu Boca Chita Key na Florydzie podczas osiemnastki. Sąd uznał, że Pino nie poniesie odpowiedzialności karnej za śmierć dziewczyny.
Najważniejsze informacje
- Wypadek wydarzył się 4 września 2022 r., gdy łódź wracała do pomostu i uderzyła w znak na torze wodnym w rejonie Boca Chita Key.
- 55-letni George Pino został uniewinniony z zarzutów zabójstwa z użyciem jednostki pływającej i nieumyślnego spowodowania śmierci.
- Po zderzeniu sześć osób trafiło do szpitala; Lucy Fernandez zmarła, a jedna z jej koleżanek odniosła trwałe obrażenia.
Miała to być impreza urodzinowa nastolatki i wspólny rejs z przyjaciółmi. Jak informuje "The Mirror", na pokładzie łodzi znajdowała się córka właścicieli oraz 12 nastolatków, w tym jej szkolne koleżanki i bliskie przyjaciółki. Śledczy ustalili, że rodzina Pino wracała już z urodzinowego spotkania do miejsca, gdzie zacumowana była ich około dziewięciometrowa łódź.
Do wypadku łodzi doszło, gdy George Pino kierował jednostką w stronę pomostu. W pobliżu Boca Chita Key uderzył w znak wyznaczający tor wodny.
Ratownicy z Miami-Dade Fire Rescue przekazali, że mężczyzna tłumaczył śledczym, iż chwilę wcześniej jego łódź została poruszona przez falę wywołaną przez inną jednostkę. Pino miał odwrócić się, aby sprawdzić, co dzieje się z dziewczynami na pokładzie. Wtedy doszło do dramatu.
#dziejesiewsporcie: Głośno o tym, co zrobili Japończycy. Tak celebrowali sukces na MŚ
Siła uderzenia była bardzo duża. W kadłubie powstała duża dziura, a pasażerowie wpadli do wody. Sześć osób trafiło do szpitala. 17-letnia Lucy Fernandez została uwięziona pod łodzią. Lekarze walczyli o jej życie, jednak nastolatka zmarła po około 12 godzinach.
Tragedia w trakcie urodzin w USA
Proces George'a Pino trwał dwa tygodnie. Przed sądem zeznawało ponad 20 świadków. Po naradzie ława przysięgłych uznała 55-latka za niewinnego. Mężczyzna był oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz doprowadzenie do śmiertelnego wypadku podczas prowadzenia łodzi. Od początku twierdził, że nie popełnił przestępstwa i że doszło do tragicznego wypadku.
Obrońcy George'a Pino od początku przekonywali, że doszło do tragicznego wypadku, a nie do przestępstwa. Prawnik mężczyzny, Howard Srebnick, podkreślił, że jego klient nie pił alkoholu, nie płynął zbyt szybko i po zderzeniu zrobił wszystko, by pomóc osobom znajdującym się na pokładzie.
Po ogłoszeniu wyroku głos zabrała także prokurator okręgowa Miami-Dade Katherine Fernandez-Rundle. W oświadczeniu podkreśliła, że w tej sprawie nie ma zwycięzców ani przegranych, a rodziny uczestników będą odczuwać skutki tragedii przez wiele lat.
Przyznała również, że choć prokuratura może nie zgadzać się z decyzją ławy przysięgłych, to jej werdykt jest podstawą amerykańskiego systemu sprawiedliwości.