Miał 32 lata i zarobił 4,3 mln zł. "Niczego nie ukradłem"

Ponad 4,3 mln zł dochodu w jednym roku, blisko 6 mln zł zarobionych podczas dwóch lat pandemii i nadal ponad milion złotych wpływów rocznie. "Gazeta Wyborcza" przytacza historię lekarza medycyny ratunkowej z Zielonej Góry. On sam przekonuje, że za imponującymi kwotami nie stoi żaden sekret, lecz setki godzin pracy.

Zaprzysiezenie Rady Miasta i prezydenta w Zielonej Górze
07.05.2024 Zielona Gora . Zaprzysiezenie Rady Miasta i Prezydenta w Zielonej Gorze na terenie Rektoratu Uniwersytetu Zielonogorskiego ( nz ) Robert Gorski .
Fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.pl
Fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.pl
manual, prezydent zielona gora, uniwersytet zielonogorski, rada miasta zielona gora, robert gorski, /FR/Miał 32 lata i zarobił 4,3 mln zł. "Niczego nie ukradłem"
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | foto-zielonagora
Jakub Artych

Pandemia COVID-19 dla wielu placówek ochrony zdrowia była okresem ogromnego chaosu organizacyjnego. Dla części medyków oznaczała również możliwość podjęcia dodatkowych zadań związanych z narodowym programem szczepień. Jednym z nich był 37-letni dziś Robert Górski, specjalista medycyny ratunkowej i radny z Zielonej Góry.

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", największe dochody osiągnął w 2021 r. Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że przekroczyły one 4,3 mln zł. Rok później było to około 1,6 mln zł, a w ostatnich latach dochody utrzymują się na poziomie około miliona złotych rocznie.

Górski prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, realizuje szkolenia i świadczy usługi medyczne dla innych podmiotów. Wcześniej pracował w pogotowiu podczas weekendów, pełnił nocne dyżury oraz niektóre zmiany dzienne. Jak podkreśla, zdecydowana większość jego przychodów pochodzi z działalności leczniczej.

Robert i Anna Lewandowscy świętują 13. rocznicę ślubu

Niczego nie ukradłem. Wszystko zarobiłem ciężką pracą i kosztem czasu spędzonego z żoną i moimi trojaczkami - powiedział lekarz w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Punkt szczepień działał jak fabryka

Największy wpływ na rekordowe wyniki finansowe miała działalność prowadzona podczas pandemii. Lekarz zorganizował jeden z największych punktów szczepień w tej części województwa.

Według danych przytoczonych przez "Wyborczą", jego praktyka wykonała w 2021 r. ponad 56 tys. szczepień, a rok później kolejne 15,5 tysiąca. Oznacza to, że przy założeniu pracy przez siedem dni w tygodniu średnio każdego dnia szczepiono ponad 150 osób.

Górski został poproszony o przeprowadzenie szczepień nauczycieli, którzy stanowili grupę objętą priorytetem w ramach akcji zorganizowanej przez Ministerstwo Zdrowia i oddziały NFZ. Program zakładał zaszczepienie dużej liczby osób w ciągu zaledwie dwóch tygodni, a spośród personelu medycznego nikt poza nim nie chciał się tego podjąć.

W pandemii w Lubuskiem działało ponad 100 mniejszych punktów oraz 20-30 powszechnych. Górski uważa, że był konkurencyjny na rynku, nawet wobec dużych przychodni.

Górski przekonuje, że okres szczepień był nie tylko wyzwaniem medycznym, ale przede wszystkim logistycznym. Wspomina, że musiał koordynować pracę zespołu, dostawy preparatów oraz obsługę setek pacjentów pojawiających się każdego dnia.

Szczepiłem od rana do nocy - mówił "Gazecie Wyborczej".

Lekarz zapewnia, że intensywna działalność nie odbywała się kosztem bezpieczeństwa pacjentów. Twierdzi, że miesięcznie przepracowuje ponad 300 godzin, podobnie jak wielu innych specjalistów medycyny ratunkowej.

Podkreśla również, że nie pracuje jednocześnie w kilku placówkach podczas tych samych godzin, a jego działalność była kontrolowana przez instytucje państwowe.

Rozumiem, że takie kwoty budzą emocje, ale od każdej złotówki odprowadziłem podatek. Byłem kontrolowany przez NFZ i urząd skarbowy. Jestem czysty - podkreślił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Wybrane dla Ciebie