Tragiczna śmierć rodziny w Chełmnie. Jest akt oskarżenia

Prokuratura Rejonowa w Chełmnie zdecydowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w sprawie śmierci rodziny w jednej z kamienic przy ulicy Stare Planty w Chełmnie. W budynku zaczadziła się kobieta i jej trójka dzieci. Właściciele kamienicy odpowiedzą za nieumyślne spowodowanie śmierci. Przed sądem stanie też kominiarz, który kontrolował piec w budynku.

Dramat w Chełmnie. Prokuratura zdecydowała co dalejDramat w Chełmnie. Prokuratura zdecydowała co dalej
Źródło zdjęć: © PSP Chełmno, o2.pl | Marcin Lewicki
Marcin Lewicki

Do tragedii w Chełmnie doszło w styczniu 2026 roku. Do jednego z mieszkań przy ul. Stare Planty weszły służby, zaalarmowane przez sąsiadów i rodzinę matki z trójką dzieci. Nie było z nimi kontaktu. Po otwarciu drzwi okazało się, że kobieta oraz małoletni w wieku 11, 7 i 2 lata nie żyją. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną ich śmierci był czad.

Śledztwo w sprawie trafiło do Prokuratury Rejonowej w Chełmnie. Śledczy wskazali, że odpowiedzialni za tragedię są właściciele kamienicy. Na etapie przygotowawczym Joanna M. i Adam M. usłyszeli zarzuty nieumyślnego spowodowanie śmierci rodziny. Ze śledztwa wynika, że instalacja gazowa w kamienicy była zaniedbana, a prowadzone przeglądy bezpieczeństwa zafałszowane.

Po 7 miesiącach od tragedii do sądu wpłynął akt oskarżenia w sprawie. Poza Joanną i Adamem M. na ławie oskarżenia zasiądzie również kominiarz Jacek T. Odpowie on za za poświadczenie nieprawdy w protokole z kontroli przewodów kominowych.

Co mieli zrobić właściciele kamienicy? M.in. zamontowali cztery osobne kotły zamiast jednego, co było niezgodne z projektem budowlanym. Wadliwy kocioł znalazł się w mieszkaniu ofiar.

W styczniu 2022 r., z uwagi na pojawiające się sygnały o wyczuwalnej, w ww. mieszkaniu woni gazu właściciele nieruchomości wyłączyli instalację gazową z eksploatacji, a następnie zamontowali kocioł gazowy dwufunkcyjny, który służył do ogrzewania mieszkania i podgrzewania wody użytkowej. Czynność montażu pieca zlecili osobie, która wykonywała to w sposób niecertyfikowany - przekazała prok. Izabela Olivier w oświadczeniu na stronie Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Instalacja, którą ponownie uruchomiono obarczona była wieloma błędami. Brakowało kratki wentylacyjnej, a działanie systemu grzewczego nie było w żadnym stopniu monitorowane.

W związku z czynami, o które oskarżeni są właściciele kamienicy, grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Z kolei kominiarzowi grozi kara do 8 lat więzienia. Joanna M. i Adam M. nie przyznali się do winy. Odmówili składania wyjaśnień. Z kolegi Jacek T. przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Wybrane dla Ciebie