Tragiczny wypadek Polaków w Niemczech. Policja: To tzw. pracownicy tymczasowi

W Kleve w Niemczech doszło do tragicznego wypadku z udziałem trójki Polaków, w którym zginął pasażer, a kierowca i pasażerka zostali ciężko ranni. Niemiecka policja w rozmowie z o2.pl ujawniła miejsce zatrudnienia naszych rodaków.

.Tragiczny wypadek Polaków w Niemczech.
Źródło zdjęć: © YouTube
Mateusz KalugaEdyta Tomaszewska

W niemieckim Kleve samochód z polskimi tablicami rejestracyjnymi uderzył w drzewo i znaki drogowe. Na skutek wypadku na miejscu zginął 21-letni pasażer, jadący z tyłu po lewej stronie. 29-letni kierowca i 30-letnia pasażerka odnieśli poważne obrażenia.

Jak poinformował o2.pl rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kleve, Stefan Sparberg, tożsamość rannych oraz zmarłego została ustalona, co umożliwiło rodzinie pożegnanie się z ofiarą. Poszkodowani trafili do szpitala w Nijmegen. To najbliższa specjalistyczna klinika w rejonie przygranicznym, gdzie zostali natychmiast przewiezieni przez ratowników. Co wiadomo o ofierze i poszkodowanych?

- 29-letni kierowca mieszka w Kleve od około dwóch i pół roku, zmarły pasażer od około półtora roku, a pasażerka od około roku. Według informacji historycznych wszystkie trzy osoby są zatrudnione w Holandii jako tzw. "pracownicy tymczasowi", co oznacza, że są zatrudniane przez firmę na podstawie umowy o pracę, a następnie delegowane do pracy w różnych innych firmach - przekazała o2.pl Stefan Sparberg, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kleve.

Kolejny wypadek w Hiszpanii. Wykoleił się pociąg. Nie żyje maszynista

Sparberg zaznacza, że w powiecie Kleve mieszka wielu Polaków, którzy często dojeżdżają do pracy do pobliskiej Holandii.

- Sytuacja ta stanowi bardzo złożony problem w regionie przygranicznym. Nie wynika to z faktu, że osoby te są obywatelami polskimi. Chodzi raczej o wykorzystywanie tych osób, w tym osób z innych krajów Europy Wschodniej, co jest ułatwione przez częściowo odmienne przepisy prawa w Holandii i Niemczech - dodaje Stefan Sparberg.

Wypadek miał miejsce w trakcie wyprzedzania, gdy pojazd z nieznanych przyczyn zjechał z drogi. Policja prowadzi dochodzenie, mające wyjaśnić okoliczności oraz przyczyny wypadku. Wezwano zaprzysiężonego biegłego oraz specjalistyczny zespół dokumentujący wypadki drogowe. Sprawdzana jest m.in. sprawność techniczna pojazdu, a także przesłuchiwani są świadkowie i inni kierowcy obecni na miejscu incydentu.

 Na ten moment nie otrzymaliśmy nowych informacji na temat stanu zdrowia dwóch poszkodowanych osób.

Wybrane dla Ciebie
Rozpoznali go w galerii handlowej. Miał molestować kobietę w tramwaju
Rozpoznali go w galerii handlowej. Miał molestować kobietę w tramwaju
Przyjechali na pogrzeb Litewki aż z Malborka. To rodzice małej Zosi
Przyjechali na pogrzeb Litewki aż z Malborka. To rodzice małej Zosi
Zapłakany 7-latek nie poszedł do szkoły. Mówił, że do prześladują
Zapłakany 7-latek nie poszedł do szkoły. Mówił, że do prześladują
Lewiatan sprzedaje polskie truskawki. Oto cena
Lewiatan sprzedaje polskie truskawki. Oto cena
Parada 9 maja w Moskwie. Ograniczenia "bardziej dotkliwe"
Parada 9 maja w Moskwie. Ograniczenia "bardziej dotkliwe"
Rośnie liczba rosyjskich kontyngentów w Afryce. Zełenski mówi, co to oznacza
Rośnie liczba rosyjskich kontyngentów w Afryce. Zełenski mówi, co to oznacza
Zatrzymani na polsko-litewskiej granicy. Wpadli podczas kontroli legalności pobytu
Zatrzymani na polsko-litewskiej granicy. Wpadli podczas kontroli legalności pobytu
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"