Tragiczny wypadek w Mąkolinie. Nie żyją dwie nastolatki. Są zarzuty dla kierowcy
W Mąkolinie doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zmarła 16-latka. To już druga ofiara tego zdarzenia. 18-letni kierowca auta usłyszał zarzuty.
Najważniejsze informacje
- W Mąkolinie zmarła 16-letnia pasażerka po wypadku.
- Zarzuty przedstawiono 18-letniemu kierowcy.
- Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Płocku.
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Mąkolin, w pobliżu Płocka. 18-letni kierowca BMW, jadąc razem z czterema pasażerami, prawdopodobnie stracił panowanie nad samochodem na zakręcie. Auto zjechało z drogi i dachowało.
Śmierć na miejscu i w szpitalu
Na miejscu tragedii zmarła 14-letnia pasażerka, mimo podjętej natychmiast reanimacji. Jak podaje PAP, kolejna, 16-letnia dziewczyna, która była przewieziona do szpitala w Warszawie, zmarła w środę 11 marca. Informację o jej śmierci przekazała prokuratura w Warszawie.
Miał czerwone światło. Pojechał dalej. Dramatyczny finał
Kierowca, który prowadził BMW w momencie wypadku, również trafił do szpitala, ale po udzieleniu pomocy medycznej został zatrzymany przez policję.
Prokuratura Okręgowa w Płocku przedstawiła 18-latkowi zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
- Podejrzany przyznał się do popełnienia tego czynu i złożył bardzo krótkie wyjaśnienia - przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.
Zeznania i śledztwo
W sprawie wypadku przesłuchano także 17-letniego pasażera. Choć opuścił on już szpital, po przesłuchaniach został zwolniony. Obecnie trwa śledztwo mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tego tragicznego zdarzenia.
Prokuratura już wcześniej potwierdziła, że kierowca auta był trzeźwy w momencie zdarzenia. Przeprowadzono także dodatkowe badania toksykologiczne.
Wstępne wyniki sekcji zwłok 14-latki, która zginęła na miejscu, wykazały, że śmierć nastąpiła w wyniku obrażeń głowy typowych dla wypadków komunikacyjnych.