Trump gotów rozmawiać z Kimem. "Bez warunków"
Prezydent Donald Trump pozostaje otwarty na dialog z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem "bez żadnych warunków wstępnych" – wskazuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na doniesienia południowokoreańskiej agencji Yonhap.
Najważniejsze informacje
- Yonhap: przedstawiciel Białego Domu potwierdził otwartość Trumpa na rozmowy bez warunków wstępnych.
- Kim Dzong Un sugeruje porozumienie, jeśli USA uznają status nuklearny KRLD i wycofają „wrogą politykę”.
- Media spekulują o ewentualnym spotkaniu Trump–Kim w Chinach na przełomie marca i kwietnia.
Pierwsze sygnały o możliwym przełamaniu padły z obu stron Pacyfiku. Jak podała agencja Yonhap, powołując się na urzędnika Białego "polityka USA wobec Korei Północnej nie uległa zmianie", a sam prezydent Trump "pozostaje otwarty na rozmowy z Kim Dzong Unem bez żadnych warunków wstępnych". Jak wskazuje PAP, podobne stanowisko amerykańska administracja przekazała japońskiej agencji Kyodo.
Jak zauważa PAP, w swoim orędziu o stanie państwa Trump nie wspomniał o Korei Płn., jednak sygnał o gotowości do rozmów pojawił się w wypowiedziach urzędników. To odpowiedź na przekaz z Pjongjangu, który sugeruje chęć poprawy relacji z USA przy spełnieniu określonych warunków.
USA powstrzymają Rosję? "Trump będzie chciał sprzedać problem Ukrainy"
Podczas parady wojskowej kończącej zjazd Partii Pracy Kim Dzong Un ogłosił oczekiwania wobec Waszyngtonu. "Jeśli Waszyngton uszanuje obecny status (nuklearny) naszego kraju, zapisany w konstytucji, i wycofa swoją wrogą politykę, nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy dobrze dogadywać się ze Stanami Zjednoczonymi". Równocześnie Pjongjang określa Seul jako "wrogi podmiot" i deklaruje, że nie ma "absolutnie żadnego interesu" w relacjach z Południem.
Seul apeluje o dialog. Spekulacje o szczycie
Mimo ostrych formuł z Północy prezydent Korei Płd. Li Dze Mjung zapowiada kontynuację zabiegów dyplomatycznych. W czwartek zadeklarował, że "będzie nieustannie dążyć do dialogu i współpracy".
Równolegle media spekulują o możliwym spotkaniu Trumpa z Kimem w Chinach na przełomie marca i kwietnia, co miałoby nawiązywać do wcześniejszych szczytów obu przywódców.
W pierwszej kadencji Trump i Kim spotkali się trzykrotnie, w tym podczas historycznego szczytu w Singapurze. Proces utknął po rozmowach w Hanoi w 2019 r., gdy strony nie uzgodniły zniesienia sankcji. Dziś tło jest bardziej napięte: KRLD wpisała w konstytucję wrogi status wobec Seulu i zacieśnia więzi z Rosją, a według doniesień wysłała żołnierzy na wojnę w Ukrainie. Te elementy podnoszą próg trudności dla ewentualnego wznowienia negocjacji.
Źródło: PAP