Trump mówił o 20-letnim Barronie. Internet znów huczy

Po Dniu Ojca do obiegu wróciły wcześniejsze wypowiedzi Donalda Trumpa na temat żony Melanii i ich 20-letniego syna Barrona. Jak podaje LADbible, sposób, w jaki prezydent USA mówił o najmłodszym synu, wywołał liczne komentarze w sieci.

Donald Trump Departs Florida For Washington, DC Ahead Of Inauguration
WEST PALM BEACH, FLORIDA - JANUARY 18: U.S. President-elect Donald Trump, Melania Trump and their son Barron board a U.S. Air Force aircraft en route to Dulles, Virginia on January 18, 2025 in West Palm Beach, Florida. Trump and Vice President-elect former Sen. JD Vance (R-OH) will be sworn in on January 20. (Photo by Michael M. Santiago/Getty Images)
Michael M. SantiagoTrump mówił o 20-letnim Barronie. Internet znów huczy
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Fragment przemówienia Donalda Trumpa z East Room znów krąży w internecie po Dniu Ojca.
  • Prezydent USA mówił o Barronie jako o "małym chłopcu", podkreślając jego wzrost, ale nie wymienił jego imienia.
  • W sieci dyskutuje się też o usuniętym wpisie Trumpa na Truth Social, w którym pojawiło się zdjęcie kobiety niezwiązanej z jego rodziną.

Wypowiedź o Barronie Trumpie ponownie zyskała zainteresowanie po obchodach Dnia Ojca. Internauci zaczęli ponownie udostępniać nagranie z uroczystości w Białym Domu, podczas której Donald Trump mówił o swoim najmłodszym synu.

Krótkie słowa prezydenta USA wywołały wiele komentarzy w mediach społecznościowych. Część użytkowników krytykowała sposób, w jaki się wypowiedział, inni przekonywali, że jego intencje zostały błędnie odczytane.

Podczas ceremonii w East Room Donald Trump chwalił Melanię. - Najważniejsze jest to, że wykonała niesamowitą pracę jako pierwsza dama - mówił, a po chwili dodał: - Jest niesamowitą mamą - relacjonują media.

Było ich 3. Drifterzy nagrani na Górze Kalwarii. Jest surowa kara

Następnie prezydent przeszedł do wątku ich najmłodszego dziecka. - Mam małego chłopca, który jest całkiem wysoki. Jest dla nas małym chłopcem, ale jest całkiem wysoki, prawda? - powiedział, nawiązując do wzrostu Barrona (205 cm).

W tej części przemówienia Donald Trump zwrócił się do Melanii Trump, dziękując jej za opiekę nad ich synem. Nie wspomniał jednak Barrona z imienia.

Reakcje w serwisie X. Krytyka i obrona

To właśnie brak imienia stał się jednym z głównych punktów dyskusji w serwisie X. "Ten dystans jest dość dziwny. Wyobraź sobie, jak jego syn musi się czuć, słysząc to" - napisał jeden z użytkowników.

Inny komentował: "Nic tak nie pokazuje dumy ojca w Dniu Ojca, jak sytuacja, w której nie potrafi sobie przypomnieć imienia syna".

Jednocześnie część osób broniła Trumpa, przekonując, że wypowiedź miała mieć lekki ton. "On dosłownie żartuje. Chyba żartuje" - brzmiała jedna z odpowiedzi, a inny użytkownik sugerował, że krytycy prezydenta cierpią na "TDS", czyli na syndrom obsesji.

W mediach przypomniano również inną sytuację związaną z Donaldem TrumpemDniem Ojca. Kilka dni przed świętem na jego koncie w Truth Social pojawił się wpis o "wspaniałej córce" wraz ze zdjęciem kobiety, która nie jest członkinią jego rodziny. Post został później usunięty, ale fotografia zaczęła krążyć w internecie, a użytkownicy zastanawiali się, kto został na niej uwieczniony.


Jak podaje The Mirror, redaktor polityczny Mikey Smith stwierdził, że na zdjęciu najprawdopodobniej znajduje się Margo Catsimatidis, żona miliardera i zwolennika Trumpa, Johna Catsimatidisa.

Dziennikarz napisał w serwisie X, że fotografia mogła zostać wykonana w Camp David, prawdopodobnie jeszcze za czasów administracji Billa Clintona.

Wybrane dla Ciebie