Pocięli nożem dno stawu. Tak wygląda teren Białego Domu. Trump: wandale
Teren przed i za Białym Domem został zniszczony. W ogromnym stawie znajdują się algi, które spowodowały, że woda jest zielona. Za rezydencją Donalda Trumpa natomiast może podziwiać na trawniku tajemniczy napis "86 47". Świat drwi, a prezydent Stanów Zjednoczonych zabrał głos.
Staw przed Mauzoleum Lincolna to znana atrakcja w Waszyngtonie. Basen powinien mieć kolor niebieski, a w USA nazywają go "odbijającym", bo powinien w nim odbijać się otaczający go krajobraz. Jednak po pracach remontowych, które zarządził Donald Trump, dno stawu jest zielone, a nie niebieskie. Wszystko przez algi, które pokrywają całą powierzchnię. Cały świat zaczął drwić z tej "renowacji"
Sprawa zatoczyła szerokie kręgi, więc prezydent USA postanowił zabrać głos. Oburzony Trump stwierdził, że ktoś pociął dno stawu za pomocą noża do kartonów i wysypał nawóz aby wyrosły glony.
Prawdopodobnie będziemy musieli spuścić wodę i to naprawić - zapowiada.
Naprawa basenu w tym roku wyniosła 16 milionów dolarów. Kiedy dziennikarze zapytali prezydenta, jak to możliwe, że ktoś włamał się na teren stawu i wykonał taki akt wandalizmu, Trump powiedział, że nikt się nie spodziewał takiego czynu. Trump odniósł się także do zniszczonej trawy za Białym Domem, na której widoczny jest napis "86 47", który odnosi się do kodów służb specjalnych. 47, czyli 47 prezydent USA - Trump i 86 - pozbycie się, zabicie.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.