Trzy minuty do tragedii. Nie ma nagrań z baru. Tajemnicze okoliczności
Źródło zdjęć: © X
"Bild" ujawnia, że właściciel baru ze Szwajcarii, w którym w sylwestra doszło do pożaru, mógł zniszczyć dowody. Brakuje nagrań z piwnicy. Jego telefon skonfiskowano po tygodniu, a w aktach sprawy nie ma informacji o przeszukaniu domu.