Uciekają z Dubaju i zostawiają psy. Koszmar zwierząt
W Dubaju rośnie liczba porzuconych psów. Organizacje zajmujące się ratowaniem zwierząt alarmują, że coraz więcej osób opuszczających kraj zostawia swoje pupile bez opieki. Część właścicieli próbuje wyjechać do Omanu, jednak brak wymaganych dokumentów dla zwierząt sprawia, że psy zostają na miejscu.
28 lutego wybuchła wojna. Izrael oraz USA zaatakowały Iran. Ten w odpowiedzi ostrzeliwuje kraje Bliskiego Wschodu, w których znajdują się amerykańskie bazy. To m.in. Katar, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.
W ostatnich dniach organizacje zajmujące się ratowaniem zwierząt w Dubaju zaczęły alarmować o niepokojącym zjawisku. W krótkim czasie do wolontariuszy zaczęło trafiać coraz więcej próśb o pilne odebranie psów z mieszkań, posesji lub tymczasowych miejsc, w których zwierzęta zostały pozostawione bez właściwej opieki.
Jedna z organizacji poinformowała, że tylko w ciągu jednej doby przyjęła sześć psów oddanych przez właścicieli z dwóch różnych lokalizacji.
W ciągu ostatnich 24 godzin przyjęliśmy sześć psów oddanych przez właścicieli z dwóch różnych miejsc. Otrzymaliśmy pilne prośby o natychmiastowe odebranie ich z sytuacji, w których nie były odpowiednio traktowane i nie miały właściwej opieki - alarmuje organizacja Bubbles PetsRescue.
Ekspert o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "Najgorszy scenariusz"
Nagłe wyjazdy z Dubaju
Dubaj od lat jest jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych Bliskiego Wschodu. Miasto przyciąga setki tysięcy pracowników z całego świata. Wiele osób mieszka tam tylko przez kilka lat, pracując na kontraktach.
W związku z wojną w pomiędzy USA-Izraelem a Iranem, w Dubaju przestało być jednak bezpiecznie. Tylko w sobotni wieczór Zjednoczone Emiraty Arabskie wysłały alerty do mieszkańców i turystów w związku z "potencjalnym zagrożeniem rakietowym". Miejscową ludność poproszono o "poszukanie bezpiecznego miejsca".
Później władze Dubaju potwierdziły, że odłamki drona spadły na wieżowiec 23 Marina po tym, jak uruchomiono obronę przeciwlotniczą. W oficjalnym komunikacie nazwano to "drobnym incydentem na fasadzie wieżowca". Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń wskutek irańskiego ataku.
Część osób próbuje opuścić kraj drogą lądową, przekraczając granicę z Omanem. W takich sytuacjach dla właścicieli zwierząt pojawia się jednak poważna przeszkoda.
Aby przewieźć psa przez granicę, właściciel musi spełnić określone wymagania. Zwierzę musi mieć aktualne szczepienia, odpowiednie dokumenty weterynaryjne, mikrochip oraz pozwolenia importowe wymagane przez kraj docelowy. Cała procedura może zająć tygodnie.
Jeśli formalności nie zostały wcześniej przygotowane, pies nie może przekroczyć granicy. W takich przypadkach część właścicieli decyduje się na pozostawienie zwierzęcia w Dubaju.
Zaczynamy otrzymywać niepokojącą liczbę wiadomości od osób, które chcą opuścić kraj i zostawiają swoje zwierzęta za sobą. Pojawiają się również doniesienia o osobach próbujących przekroczyć granicę z Omanem, których zwierzęta nie są wpuszczane z powodu nieprzestrzegania właściwych procedur, a następnie te zwierzęta są porzucane - potwierdza Animals and Us (AAUF).
Oprócz tego przychodnie weterynaryjne notują wzrost zapytań dotyczących eutanazji zwierząt. Jak informuje angielskie metro.co.uk, organizacja K9 Friends Dubai, zajmująca się adopcją psów, informuje o lawinowym wzroście przypadków porzucenia.
Na portalach społecznościowych pojawiają się zdjęcia psów przywiązanych do latarni, pozostawionych bez jedzenia i wody. Niektórzy właściciele decydują się na eutanazję zdrowych zwierząt, aby uniknąć kosztów i formalności związanych z przewiezieniem ich za granicę.