Ujęcie z lasu. Stanęła taka tabliczka. "To jest moje"

Nadleśnictwo Dębica (woj. podkarpackie) podzieliło się dość zaskakującą migawką z lasu. Widać na niej tabliczkę z napisem: "Działka zajęta. To jest moje". W ten sposób ktoś postanowił "zabezpieczyć" gałęzie.

Zaskakująca treść tabliczki w Nadleśnictwie Dębica.Zaskakująca treść tabliczki w Nadleśnictwie Dębica.
Źródło zdjęć: © Facebook | Nadleśnictwo Dębica
Mateusz Domański

Dość niecodzienny wpis został opublikowany przez Nadleśnictwo Dębica. "Chcesz pozyskać gałęzie z lasu?" - zapytano na wstępie.

Samowyrób jest możliwy, ale tylko za zgodą nadleśnictwa i w wyznaczonym miejscu - podkreślono po chwili.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Stracił wszystkie ziemniaki. Oto skutki gradobicia

Następnie zauważono, że "samowyrób to nie samowolka".

Każda gałęziówka może już mieć swojego "dzierżawcę" czyli osobę, która zgłosiła się pierwsza i dostała zgodę - przekazano.

Do wpisu leśnicy załączyli dwa zdjęcia. Na jednym widać gałęzie, a na drugim tabliczkę z wymownym komunikatem.

Działka zajęta. To jest moje - czytamy.

Chcesz pozyskać gałęzie? Oto co trzeba zrobić

"Chcesz pozyskać gałęzie? Skontaktuj się z nami" - podkreśla wyraźnie Nadleśnictwo Dębica.

Przekazano również, że po kontakcie z nadleśnictwem, podjęte zostaną trzy kroki: "ustalimy miejsce, sprawdzimy dostępność, unikniesz niezręcznego spotkania 'na cudzej działce'" - podsumowano.

Wybrane dla Ciebie