Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Maziewski
Łukasz Maziewski
|

Ukraina w kleszczach. Jak się bronić? Polscy generałowie oceniają szanse

697
Podziel się:

Ukraina szykuje się do obrony granic przed rosyjską inwazją. Atak, jak przekonuje ukraiński wywiad wojskowy, mógłby nastąpić z trzech stron. Uderzenie miałoby ruszyć z północy, z kierunku białoruskiego, od wschodu z Rosji i z terenu Krymu. Oznacza to, że nasz wschodni sąsiad mógłby znaleźć się w kleszczach. Jak się bronić w takiej sytuacji? Zapytaliśmy o to polskich generałów.

Ukraina w kleszczach. Jak się bronić? Polscy generałowie oceniają szanse
Ukraina może zostać zaatakowana przez Rosję m.in. z terenów zajętych przez prorosyjskich separatystów. Na zdjęciu ukraiński żołnierz w okopach w Donbasie. (PAP)

Sytuacja Ukrainy jest co najmniej trudna. Na początku grudnia Władimir Putin zażądał gwarancji od NATO, że Ukraina nie stanie się członkiem Sojuszu. A Ukraińcy szykują się do obrony swoich granic.

Zdaniem Ukraińców, rosyjska ofensywa zaczęłaby się od operacji psychologicznych. Podżegania do niepokojów, protestów i masowych demonstracji. Następnie ruszyłyby działania wojskowe. Uderzenia lotnicze, artyleryjskie, pancerne czy powietrznodesantowe. A także uderzenie desantowe na porty - Odessę i Mariupol.

Atak z kierunku morskiego mógłby zostać wykonany przy użyciu amfibii. Ukraińskie wojska zabezpieczają więc plaże, by utrudnić potencjalne uderzenie tego rodzaju.

W sobotę ruszyły także duże ćwiczenia ukraińskich wojsk obrony terytorialnej. Czy jednak Ukraina byłaby w stanie obronić się przed atakiem z północy, wschodu i południa?

Zobacz także: Ukraina obawia się imigrantów z Białorusi. Dodatkowe siły skierowane na granicę

Wojna czy demonstracja?

Czy jednak otwarta wojna jest realna? Powątpiewa w to były dowódca 12 Brygady Zmechanizowanej ze Szczecina gen. bryg. Dariusz Górniak. W jego ocenie mamy do czynienia z demonstracją siły ze strony Rosji. Gdyby jednak doszło do otwartej wojny, to sytuacja Ukrainy byłaby nie do pozazdroszczenia.

Obrona byłaby bardzo utrudniona. A wynik takiej konfrontacji, przy faktycznym uderzeniu z trzech kierunków, raczej nie byłby dla Ukrainy korzystny. Ale zbyt wiele jest tu niewiadomych. Biorąc pod uwagę trzy kierunki działania, łatwo wyobrazić sobie okrążenie. Bez dostępu do korytarza, którym można byłoby dostarczać zaopatrzenie, sprzęt, jedzenie i amunicję, a w drugą stronę transportować rannych, Ukraina bardzo szybko znalazłaby się w położeniu trudnym, a nawet bardzo trudnym - mówi o2.pl gen. Górniak.

Przekonuje jednak, że w sytuacji Ukrainy, choć trudnej, można się doszukać przynajmniej jednego plusa. To tamtejsza armia.

Za plus można byłoby uznać to, że ukraińskie siły zbrojne są dziś inne niż siedem lat temu. Być może lepiej dowodzone, lepiej wyszkolone, doposażone i z lepszymi systemami łączności. Jeżeli wyciągnęli wnioski z minionych lat i wdrożyli je do systemów, to może to być pewien promyk optymizmu, choć nikły. Czy jednak do takiego uderzenia z trzech kierunków, na pełną skalę, dojdzie? Wątpię w to. Szczególnie zaangażowanie Białorusi w ten konflikt wydaje mi się być nieprawdopodobne - mówi dalej Górniak.

Iskandery i broń hipersoniczna

Mało optymistycznie widzi szanse Ukrainy w takim starciu także gen. br. Mirosław Różański. Były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych podnosi aspekt lepszej organizacji ukraińskiej armii. Podkreśla jednak, że różnica potencjałów wojskowych obu państw wypada na niekorzyść Ukrainy.

Ukraina samodzielnie będzie w stanie zadać Rosji straty, ale nie obronić się. Putin wskazał konkretne warunki: nie chce rozszerzenia NATO czy instalowania systemów obronnych NATO - takich jak baza rakietowa w Redzikowie - blisko granicy Federacji Rosyjskiej. Ukraińcy pewnie przegrupują siły i będą utrzymywali je w gotowości na kierunkach zagrożenia. Ale działań wojskowych nie można rozpatrywać w oddzieleniu od polityki. To część większej gry, którą prowadzi Moskwa. Na miejscu głównodowodzącego sił zbrojnych tego kraju na pewno angażowałbym polityków, np. prezydenta, w działania dyplomatyczne, polegające na otrzymywaniu wyrazów międzynarodowego poparcia dla Ukrainy, a także naciskanie na nakładanie sankcji na Rosję - mówi o2.pl. Różański.

Generał, dziś prezes Fundacji Stratpoints dodaje, że w obecnych realiach obrona kraju byłaby skuteczniejsza niż siedem lat temu. Stawia jednak pytanie, jakiego sprzętu użyłby do walk Władimir Putin. Gdyby zdecydował się np. na użycie pocisków Iskander czy przetestowałby pociski hipersoniczne, to w zasięgu byłyby np. elementy infrastruktury krytycznej na terenie całego kraju.

Główne uderzenie z Białorusi?

Analitycy przekonują, że główny impet potencjalnego natarcia może ruszyć ze wschodu. Nieco innego zdania jest zaś gen. bryg. Jarosław Kraszewski. Były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii oraz szef Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego przekonuje, że o wiele bardziej niebezpiecznym kierunkiem jest północ - czyli kierunek Białoruski.

Ukraińcy mają się czym bronić. Mają liczne wojska lądowe, spory potencjał rakietowy i lotniczy. Już formułowałbym zgrupowanie obronne, ale głównodowodzący sił zbrojnych Ukrainy będzie miał ciężki orzech do zgryzienia. Zakładając, że Rosjanie zostawili po ćwiczeniach ZAPAD-2021 wojska desantowe na Białorusi i biorąc pod uwagę stosunkowo niedużą odległość do Kijowa, oceniam, że to właśnie z Białorusi mogłoby ruszyć główne uderzenie. Przy pomocniczych natarciach ze wschodu - z kierunku Donbasu i z południa, czyli z Krymu - przekonuje gen. Kraszewski.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(697)
Obserwator
8 miesięcy temu
Czas by Nasze Władze wtym PAD wystąpiły do FR z przypomnieniem historii Obw. KALININGRADZKIEGO, który miał być po wojnie w granicach Polski, a nie ZSRR. Domaganie się tego terenu powinno być załatwione wiele lat temu, ale wiadomo jak było w tamtych czasach. Obecna sytuacja jest zupełnie inna, w tym wiele krajów będzie prawdopodobnie się domagać zwrotu swoich terenów bezprawnie zajętych przez Rosję Putina. Czas by skończyć ztym bezprawiem, tym bardziej, że Społeczność tego Obwodu bliżej do Europy niż Rosji, zwłaszcza , obecnie kiedy Putin stał się,, innym kompletnie człowiekiem,,. DLATEGO też uważam, że w związku z zagrożeniem obecnym tej enklawy, dla wielu krajów w tym Nas, a nie wykonaniem postanowień dawnych postanowień, którym prawdopodobnie sprzeciwił się CCCP, uważam za słuszne te sprawy terytorialne uaktualnić i obecnej władzy przypomnieć. Te dziejowe oszukaństwo, albo ówczesne prawo silniejszego zostało kompletnie zniesione, bo moim zdaniem tego wymaga sprawiedliwość dziejową. Po drugie uważam, że kombinowanie przez Białoruś, posunięć militarnych wobec Ukrainy i pomocy Rosji są nie właściwe, a tym samym wymagałyby przeciwstawienia się blokując przejście graniczne, by żadne transporty nie docierały do FR i Białorusi za takie posunięcie. Przypuszczam, że takie posunięcie Mińska było by podobne częściowo do 17 IX 1939 r, kiedy to ówczesny Związek Radziecki zaatakował RP.ze Wschodu, pomagając Hitlerowi. Obecnie w tej niewypowiedzianej wojnie Ukrainie, widać dokładnie te same prawie posunięcia Rosji wobec miast i mieszkańców, którzy nie uciekli za granicę, jak ich sowieci wywożą na tereny FR., zabierając komórki, dokumenty aby zatrzymać na swoim terenie. Ponadto ostatnim pomysłem Putina ich Prezydenta jest pomysł, aby Ci ludzie mówiący po rosyjsku, byli automatycznie Obywatelami Rosji. Taki pomysł zapewne że strachu zaakceptuje ten Parlament. Takie posunięcie jest złem, dlatego też należy jeszcze bardziej ograniczyć kontakty ztym człowiekiem i tą władzą, gdyż jakiekolwiek apale Świata to są jak,, grochem o ścianę,, a więc niczego nie zmieniają na lepsze.
i jeszcze raz...
10 miesięcy temu
jezeli rosjanie mają tak tak wysoko postawioną możliwosci walki elektornicznej to mamy się czego bać. Wystarczy wykryć obecność wojska puścić impuls a potem wiechać piechotą i na nic się zdają zachodnie zabawki - ukraina jest w gorszej sytuacji niz polacy w 39 tylko nam nikt nie pomagał i nie wjechał w plecy.
no tak
10 miesięcy temu
słaba biedna ukraina ma własne pociski ziemia powietrze o zasięgu 10 km czyli przebudowana strieła o większym zasięgu niż polski piorun. Mają neptuna o zasięgu od 250 do 350 km a my? przerobili altylerie do zasiegu 120 km a my?
i co teraz ?
10 miesięcy temu
szkoda ze polskie wojska desantowe nie są uzbrojone jak rosyjskie to znaczy w samochody opancerzone na których jest wiele możliwości nabudowania dodatkowego uzbrojenia. na na oncili dodać pioruny, chociaż piraty czy 35 mm działko i moździeż. Tak można zbudować lekkie dywizje oraz dołączyć do nich wsparcie jak tak bardzo ośmieszane andersy czy goryle w przyszłości. Na oncili można instalować urządzenia do walki elektronicznej czy zwiadu. Rosjanie ostatnio zmodernizowali stary sprzęt dając stabilizacje do altylerii czy do wozów piechoty. Ciekawe dlaczego my nie możemy? Pozatym stosować zasadę czym cieższy wóz piechoty tym silniejsze uzbrojenie. Ciekawe dlaczego nie możemy przebudować starych czołgów na cieżkie wozy piechoty podobnie jak to zrobili w izraelu? mamy podwozia różne i co ? znowu kupimy jakoś bardache od usa?
Aniela
11 miesięcy temu
Użycie przez Rosjan broni innej niż konwencjonalna jest bardzo mało prawdopodobne bo wykluczyło by ten kraj z klubu państw cywilizowanych . Ale doszłoby do sytuacji graznej dla rosyjskiej gospodarki i spowoduje że Chiny zaczną dokładniej analizować sytuacje geopolityczną w tm regionie i zadbają z pewnością o osłabienie skutków tej polityki .
ignac
11 miesięcy temu
Pierwszym celem Ukraińców powinien być cel strategiczny , most w cieśninie Kerczeńskiej . Ale nic z tej awantury nie będzie bo zachód ma miękkie kolanka i odda Ukraine pod panowanie W.W PUTINA .
eryk
11 miesięcy temu
Putin robi sobie jaja z tych zachodnich nieudaczników i tchórzy , będzie utrzymywał stan napięcia tak długo aż osiągnie swój cel a tym celem jest Rosja .
nie bedzie za...
11 miesięcy temu
obrony. najpierw ich zmiekczom bombkami termobarycznymi ktore zamieniom wszystko w kwarc
ewa
11 miesięcy temu
Rosja Ukrainie nic nie zrobi, to bracia wspólnego języka, religii. To jest tylko gra! Najbardziej zagrożona jest Polska,ale o nią się polscy generałowie nie martwią. Na Bałtyku jest już 6 rosyjskich okrętów desantowych! Gdzie wysadzą desant!? z Bałtyku na Ukrainę? Nie Oni zajmą polski terminal gazowy im. Prezydenta Kaczyńskiego.
podoficer
11 miesięcy temu
Ukrainę bez skrupułów należy wyposażyć w rakiety hipersoniczne dalekiego i bliskiego zasięgu, żeby w razie ataku nie pieprzyć sie z wojskami z Krymu, Białorusi czy samozwańczych republik tylko jeśli bandyci chociaż jeden pocisk wyślą z "obcego terytorium" to Ukraińcy natychmiast powinni wysłać piękną hipersoniczną salwę na Kreml i Moskwę. To by bandytom dało wiele do zrozumienia a Ukraina w sytuacji otwartego konfliktu i tak nic nie miała by do stracenia a jak by trafili w Putina i jego bandziorów to nie wiadomo jakie były by dalsze losy wojny. Poza tym Ukraina musi zgromadzic tak duzo środków walki wszelkiego rodzaju, że nastąpiła by prawie równowaga sił. Według podstawowej strategii wojennej atakujący musi mieć trzy razy więcej sił niz atakowany. Pewnie watażka Putin by sie wtedy nie odważył zaatakowac Ukrainy, bojąc sie przede wszystkim porażki , która równała by sie z utrata władzy i szubienicą dla bandytów rosyjskich zaraz jak Nawalny by zasiadł na tronie albo by ich wysłał do obozów tam gdzie te orgie stosują.No jak by Ukraińcy rozwalili Kreml to Nawalny musiał by postawic nowy, Ukraińcy by mu pomogli, bo weszli by w przyjaźń Ukraińsko-rosyjską. Pewnie wtedy by nastąpiła ogólna przyjaźń nawet z Zachodem , bo Nawalny to cywilizowany człowiek.
nikt
11 miesięcy temu
Trzech i każdy mówi co innego trzeba wojny?
Taktyk.
12 miesięcy temu
Nie lubie Ukraincow, Bialorusinow POdobnie, Powinnismy sie z Putinem dogadac i rozszezyc nasze terytorium. Podobne plamy miala Merkel, dogadywala sie z Putinem odnosnie poniemieckich terenow w Polsce.Nie powinnismy byc obojetnia , dzis Ukraina jutro my.
zagloba
12 miesięcy temu
Ukraincy powinni bronic przepraw na Dnieprze oraz rzece Teterew, jesli Rosjanie zaskocza ich blisko granic to moga latwo wybic armie ukrainska. Dniepru bronic latwo o ile zdazy sie zaminowac podjazdy do mostow i same mosty, przeprawa wojsk rosyjskich przez wielka rzeke i jej zbiorniki wodne moze kosztowac strate bardzo wielu zolnierzy i sprzetu wojskowego.
Quentin
12 miesięcy temu
Jak wygra Rosja, to będziemy mieli na granicy wschodniej putinowską Rosję. Jak wygra Ukraina to będziemy mieli państwo banderowskich rezunów gloryfikujących hitlerowskich kolaborantów. Wybierzcie sobie Polacy
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić