UNICEF alarmuje: tracimy odporność populacyjną

O tym, że pandemia na długo pozostawi swoje piętno w społeczeństwie, wiadomo nie od dzisiaj. UNICEF ostrzega jednak, że COVID-19 znacząco wpłynął na odporność populacyjną, a Polacy szczepić się nie chcą.

koronawirusUNICEF alarmuje, że powoli tracimy odporność populacyjną.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Skutki uboczne pandemii koronawirusa będą odczuwalne jeszcze przez lata. Odbiją się nie tylko na gospodarce i życiu społecznym, ale i na naszej odporności. Okazuje się, że choroby, które do niedawna funkcjonowały jako zapomniane lub już niegroźne, znów zaczęły być zagrożeniem.

Coraz częściej rodzice w Polsce rezygnują ze szczepienia swoich dzieci. W przypadku odry, znajdujemy się już obecnie w Polsce poniżej poziomu gwarantującego społeczeństwu odporność populacyjną - informuje na swojej stronie UNICEF.

UNICEF zauważa, że największy problem stanowi obecnie strach przed szczepieniami. Naukowcy podkreślają, że szczepienia to jedno z najważniejszych osiągnięć naukowych, dzięki któremu choroby dawniej śmiertelne, dziś są jedynie historią. Niestety nie wszyscy są przekonani.

Największy spadek ma miejsce w przypadku szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce - z 98% w 2010 roku do 93% w roku 2018 - zauważa UNICEF.

To mocno odbija się nie tylko na tych, którzy z nich rezygnują, ale i na całym społeczeństwie. Rodzice coraz częściej rezygnują ze szczepienia swoich pociech. Odra, która kiedyś była nazywana "zabójcą dzieci" atakuje coraz częściej. W 2019 roku odnotowano już 1492 przypadki odry, czyli cztery razy więcej niż rok wcześniej.

UNICEF wystosował apel do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie. Jednym z postulatów jest to, by Polacy mieli zapewniony dostęp do rzetelnej wiedzy na temat szczepień. Organizacja proponuje również walkę z dezinformacją w tej kwestii.

Zobacz też: 90-letnia Brytyjka zaszczepiona na koronawirusa. Pierwsza reakcja

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie