USA nie zaczęli wojny z Iranem? Mocny głos zza oceanu
Pete Hegseth, sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że USA nie rozpoczęły tej wojny z Iranem. Zapowiedział jednak, że ją zakończą.
Najważniejsze informacje
- Pete Hegseth oświadczył, że USA nie rozpoczęły obecnej wojny z Iranem, ale ją zakończą.
- Według Hegsetha Teheran od dziesięcioleci prowadzi "jednostronną, brutalną wojnę" przeciw Ameryce.
- Szef resortu wojny podkreślił, że działania USA mają mieć charakter "druzgoczącej, rozstrzygającej misji".
Wypowiedź sekretarza wojny USA Pete’a Hegsetha mocno zaostrza ton amerykańskiej narracji wobec Iranu. Polityk podkreślił, że to nie Waszyngton rozpoczął obecny konflikt, ale zamierza go doprowadzić do końca.
Jak podał "NYPost", Hegseth mówił o latach wrogości ze strony Teheranu i zapowiedział stanowcze działania administracji prezydenta Donalda Trumpa.
Według Hegsetha irański rząd od wielu lat działa przeciwko USA. Nie zawsze robił to wprost, ale wciąż szkodził Ameryce. Teraz, jego zdaniem, odpowiedź USA powinna przerwać ten cykl działań. W rozmowie cytowanej przez "NYPost" padły też konkretne zarzuty wobec władz Iranu.
Syreny w bazie wojskowej. Pokazali, co się dzieje na Cyprze
Główny fakt dotyczył czasu trwania konfliktu. Według Hegsetha jest to okres czterdziestu siedmiu lat, w którym dochodziło do powtarzających się ataków na Amerykanów.
To z tej perspektywy USA chcą teraz przeprowadzić działania, które mają przynieść szybki i ostateczny efekt. Podkreślał to, opisując planowaną operację jako rozstrzygającą.
Rozwijając ten wątek, Hegseth mówił o sposobach, w jakie – jego zdaniem – Teheran uderzał w USA. Wskazywał zarówno na wrogą retorykę, jak i na przelaną krew amerykańskich obywateli. Zwracał uwagę, że administracja prezydenta Trumpa stawia na zakończenie, a nie eskalację bez celu. W tej narracji kluczowe jest przypisanie inicjatywy stronie irańskiej.
Przez czterdzieści siedem długich lat ekspansjonistyczny i islamistyczny reżim w Teheranie prowadził brutalną, jednostronną wojnę przeciw Ameryce - powiedział Hegseth. - Nie zawsze ogłaszali to wprost, poza nieustannymi okrzykami "Śmierć Ameryce", robili to poprzez krew naszego narodu. Nie zaczęliśmy tej wojny, ale za prezydenta Trumpa ją kończymy”- podkreślił.
Bliski Wschód w chaosie. Kolejne loty odwołane
Utrzymujące się uderzenia związane z wojną przeciwko Iranowi wywołały szerokie paraliże w ruchu lotniczym. Jak podaje BBC powołując się na dane Flightradar24 i Cirium, tysiące połączeń dziennie z i do Bliskiego Wschodu zostały zdjęte z rozkładów. Zakłócenia dotykają pasażerów na całym świecie, a ich skala rośnie z każdą godziną.
Największe cięcia dotyczą rejsów do Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W poniedziałek odwołano 79 proc. globalnych lotów do Kataru i 71 proc. do ZEA.