USA zaczęły opuszczać główną bazę w Syrii. Wycofanie w ciągu miesiąca
Amerykański konwój ruszył z bazy Kasrak w kierunku Iraku. Według rozmówców agencji decyzja o wyjściu ma zostać zrealizowana w ok. miesiąc.
Najważniejsze informacje
- USA rozpoczęły wycofywanie z głównej bazy Kasrak na północnym wschodzie Syrii.
- Rozmówcy agencji podają horyzont 20–30 dni na zakończenie operacji.
- Tło: zmiana władzy w Damaszku i zapowiedź przejęcia walki z terroryzmem przez syryjski rząd.
Amerykańskie siły zaczęły opuszczać swoją kluczową bazę Kasrak na północnym wschodzie Syrii. O ruchu wojsk poinformował anonimowo kurdyjski urzędnik cytowany przez AFP, a szczegóły przytoczyła depesza przekazana przez Import Ręczny. Konwój złożony z kilkudziesięciu ciężarówek wyruszył w stronę przejścia z Irakiem, co potwierdza fizyczny start operacji wycofania.
Według źródeł cytowanych przez Polską Agencję Prasową Stany Zjednoczone mają zakończyć proces w krótkim terminie. - W ciągu miesiąca wycofają się z Syrii i nie będzie już żadnej obecności wojskowej (USA) w bazach - powiedział przedstawiciel rządu syryjskiego. Jeden z dyplomatów doprecyzował: "wycofanie powinno zostać zakończone w ciągu 20 dni". Te deklaracje tworzą spójny obraz szybkiego harmonogramu, który zamyka ponad dekadę obecności Amerykanów w tym kraju.
Izrael uderzył w Syrii. Nagrania ukazują skalę ataku
USA działały w Syrii od 2015 r., dowodząc koalicją antydżihadystyczną przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. IS utraciło kontrolowane terytoria w 2019 r., jednak – jak przypomniała AP – wciąż funkcjonuje jako rozproszona sieć. W sobotę IS opublikowało nowe przesłanie wzywające do ataków na władze Syrii oraz cele zachodnie i żydowskie na świecie, co podnosi ryzyko bezpieczeństwa podczas rotacji wojsk.
Baza Kasrak, wcześniejsze wyjścia i tło polityczne
Ruch w Kasraku to kolejny etap redukcji amerykańskiej obecności. Od początku roku żołnierze USA opuścili już al-Tanf na południu i al-Szaddadi na północnym wschodzie kraju. Tydzień wcześniej BBC, powołując się na urzędników Białego Domu, informowała o decyzji o wycofaniu, wskazując, że rząd w Damaszku zgodził się przejąć inicjatywę w walce z terroryzmem. Według tych relacji obecność USA "na dużą skalę" nie jest już konieczna.
Zmiana polityczna w Syrii stanowi ważny kontekst. Wycofywanie ma następować po upadku w 2024 r. reżimu Baszara al-Asada i objęciu władzy przez prezydenta Ahmeda al-Szarę, wywodzącego się z ugrupowań islamistycznych. Jak podano, od tego czasu administracja USA zabiega o zacieśnienie kontaktów z nowymi władzami. W ostatnich tygodniach uzgodniono integrację struktur lojalnych wobec Damaszku z siłami zbrojnymi, mimo braku pełnego zaufania do sunnickiego rządu.
Rola SDF i niepewność na północnym wschodzie
W północno-wschodniej Syrii dominującą rolę od lat odgrywają Syryjskie Siły Demokratyczne, kierowane przez Kurdów. Z relacji wynika, że rząd al-Szary popadał z nimi w konflikty, jednak w ostatnim czasie pojawiły się zapowiedzi włączenia struktur pod egidę armii syryjskiej. Dla regionu, gdzie wciąż działają lokalne formacje zbrojne, oznacza to przebudowę architektury bezpieczeństwa wraz z wygaszaniem amerykańskiej obecności.
Bezpośrednią konsekwencją rozpoczętego wyjścia będzie przekazanie odpowiedzialności za bezpieczeństwo siłom syryjskim i lokalnym strukturom. Ewentualne zagrożenia ze strony IS, o których wspomniała AP, mogą testować skuteczność nowych rozwiązań. Decydujące będą najbliższe tygodnie, bo to w tym oknie – jak podkreślają rozmówcy agencji – ma się zamknąć operacyjne wycofanie z baz.
Źródło: PAP