Uważaj na ogień po dezynfekcji rąk! To może zakończyć się tragedią

Płyn do dezynfekcji rąk może być niebezpieczny. Na świecie pojawiają się kolejne przypadki osób, których ciało zapaliło się przy odpaleniu zapalniczki lub świeczki tuż po użyciu tego środka.

Ręce kobiety zapaliły się przy odpalaniu świeczkiRęce kobiety zapaliły się przy odpalaniu świeczki
Źródło zdjęć: © Twitter | David Gonzalez

Pandemia koronawirusa wymusiła na nas wiele nowych nawyków. Jednym z nich jest regularna dezynfekcja rąk specjalnymi płynami. Środki te są skuteczne dzięki wysokiemu stężeniu alkoholu. Należy pamiętać, aby po dezynfekcji unikać kontaktu z ogniem w każdej postaci, gdyż może się to skończyć tragicznie.

Taksówkarz Brian Hutchinson prawie zginął. Zauważył, że jeden z klientów zostawił zapalniczkę na tylnej kanapie jego samochodu. Brytyjczyk sprawdził, czy ta działa. Zrobił to chwilę po dezynfekcji rąk. Ręce mężczyzny zapaliły się od iskry zapalniczki. Następnie ogniem zajęło się jego ciało oraz sama butelka z płynem do dezynfekcji.

Od zdarzenia minęły już dwa miesiące. Hutchinson cudem uniknął śmierci. Przez ten czas przeszedł wiele operacji i przeszczepów skóry. W szpitalu spędził aż siedem tygodni. Lekarze zalecili mu noszenie odzieży uciskowej, aby chronił swoją delikatną i zranioną skórę przed pęknięciem. Niestety z powodu obrażeń nie może pracować i zorganizowano na niego zbiórkę pieniędzy.

O innym fatalnym przypadku informują Amerykanie. Do podobnej sytuacji doszło we wrześniu w stanie Teksas. 37-latka postanowiła odpalić świeczkę po tym, jak zdezynfekowała sobie ręce. Jej decyzja była niestety fatalna w skutkach. Ciało kobiety zajęło się ogniem i doszło do eksplozji. Poparzona kobieta ewakuowała trójkę dzieci, w tym jedno niepełnosprawne. Doznała oparzeń drugiego i trzeciego stopnia.

Tak działają pulsoksymetry. Mają je otrzymywać chorzy na COVID-19

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie