W domu na Bemowie od rana wyje alarm. Służby są bezradne

Z niezwykle uciążliwym problemem zmagają się mieszkańcy warszawskiego Bemowa. W piątek 1 lipca w jednym z domów jednorodzinnych włączył się alarm. Mimo, że przeraźliwy dźwięk niesie się po okolicy do tej pory, policja i straż miejska bezradnie rozkładają ręce. – Bez kontaktu z domownikami nikt nie ma prawa wyłączyć wyjca – opisuje "Super Express".

W domu jednorodzinnym włączył się alarm. Właściciel wyjechał na urlop i nie może go wyłączyćW domu jednorodzinnym włączył się alarm. Właściciel wyjechał na urlop i nie może go wyłączyć
Źródło zdjęć: © Getty Images

Alarm w domu przy ul. Dywizjonu 303 włączył się w piątek ok. godz. 8:30. Sąsiedzi twierdzą, że nie było jakiegokolwiek włamania. Właściciel mieszkania wyjechał jednak na urlop. Czytelniczka "SE" podkreśla, że cały czas musi borykać się ze świdrującym piskiem.

Ochrona przyjechała na miejsce, ale nie wyłączyła tego okropnego dźwięku – zaznacza kobieta w rozmowie z dziennikarzem.

Od rana u sąsiada wyje alarm. Policja i straż miejska nie mogą nic

Sąsiadka twierdzi, że ma pod opieką małe dzieci. Twierdzi, że próbowała skontaktować się z ochroną, ale jej wysiłki nie przyniosły rezultatu. Na policji również nie udało się jej nic wskórać.

Potwierdzam, że mieliśmy takie zgłoszenie. Około godz. 14 nasza załoga podjechała na miejsce. Po sprawdzeniu czy na posesji nie ma śladów włamania, funkcjonariusze przekazali informację o uruchomionym alarmie do agencji ochrony. Tu nasza rola się kończy – stwierdził rzecznik warszawskiej straży miejskiej Krzysztof Hajdys, cytowany przez "Super Express".

Podobnej odpowiedzi udzieliła policja. Funkcjonariusze również sprawdzali wcześniej posesję.

Bez zgody właściciela nie możemy np. przeciąć jakichś kabli czy odciąć zasilania w budynku. Firma ochroniarska próbuje się skontaktować z gospodarzem, na razie bezskutecznie – poinformował w rozmowie z "SE" Rafał Rutkowski z Komendy Stołecznej Policji.

Ochroniarze mają związane ręce. "Nie możemy wejść na posesję"

Dom chroniony jest przez agencję Solid Security. Pracownicy firmy twierdzą jednak, że niewiele mogą w takiej sytuacji zrobić.

Mamy do czynienia z urządzeniami elektronicznymi kupionymi od nas. Bez kontaktu z osobą, która je nabyła, nie możemy jednak wejść na posesję i rozbroić alarmu. Nasza załoga interwencyjna ma za zadanie jedynie przyjechać na miejsce i sprawdzić, czy nie doszło do włamania – opisuje rzecznik Solid Security Krzysztof Lenard.

Obejrzyj także: To nie nalot policji, tylko głodny niedźwiedź. Nagranie z domowej kamery

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"