W Sopocie mają tego dość. "Stop"
Po sieci krąży zdjęcie znad Bałtyku, na którym widać kobietę oraz mężczyznę idącego bez koszulki. "Stop golasom w Sopocie" - napisano pod fotografią. Post wywołał spore poruszenie.
Wątek chodzenia bez koszulki m.in. w nadbałtyckich kurortach powraca praktycznie zawsze, gdy tylko robi się cieplej. Tym razem pojawił się głos sprzeciwu z Sopotu.
Tęskniliście za takimi widokami? STOP golasom w Sopocie - czytamy we wpisie opublikowanym na Facebooku przez "Dzień Dobry Sopot - esopot.pl".
Do tych słów załączono zdjęcie, na którym widzimy m.in. niekompletnie ubranego mężczyznę. Idzie obok kobiety, a w rękach ma dwie torby i wodę.
Na wpis zareagowało wielu internautów - pojawiło się przeszło 540 komentarzy, co pokazuje, że ten temat nieustannie budzi gigantyczne emocje. Co konkretnie piszą użytkownicy Facebooka? Opinie są podzielone.
"Chłop ściągnął sobie koszulkę, może na chwilę i wielka afera", "Co by nie mówić, to jest brak kultury. Po ulicy chodzimy w koszulce, na plaży bez koszulki. To dotyczy kobiet i mężczyzn. Z tym walczy właśnie Sopot", "Wolność jest najważniejsza... się komuś nie podoba, to się nie patrzy...", "Ulica to nie plaża", "Ale kilka metrów dalej na plaży już nie przeszkadza", "Mi nie przeszkadza. Bez przesady", "Niedopuszczalne..." - czytamy.
Sopot walczy z "golasami"
Sopot od kilku lat prowadzi kampanie przeciwko chodzeniu po mieście bez koszulki czy w samym stroju kąpielowym. Nie ma tam jednak formalnego zakazu z automatycznym mandatem za "goły tors". Miasto stawia głównie na akcje społeczne, plakaty i nacisk na kulturę zachowania.
W Sopocie pojawiały się m.in. hasła:
- "Stop golasom na ulicy"
- "Nieubranych klientów nie obsługujemy"
- "Turysto, szanuj Sopot!"