Walczą w rosyjskiej armii. Peru podało oficjalne dane

Peru podało nowe dane o swoich obywatelach walczących po stronie Rosji. Z informacji przekazanych przez PAP wynika, że do rosyjskiej armii zaciągnęło się 459 Peruwiańczyków. 11 z nich zginęło.

Rosyjscy żołnierze - zdjęcie ilustracyjneRosyjscy żołnierze - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Peruwiańskie MSZ podało, że do sił zbrojnych Rosji trafiło 459 obywateli Peru.
  • Według resortu 11 osób zginęło, 114 uznano za zaginione, a trzech Peruwiańczyków pojmała armia Ukrainy.
  • Dwaj młodzi mężczyźni wrócili do Peru po ucieczce przed przymusowym wcieleniem do rosyjskiej armii.

Nowe dane o obywatelach Peru w rosyjskiej armii pojawiły się w niedzielę. Tego samego dnia władze poinformowały też o powrocie do kraju dwóch młodych Peruwiańczyków, którzy mieli uciec przed wcieleniem do rosyjskiej armii i wysłaniem na wojnę przeciwko Ukrainie.

Resort spraw zagranicznych Peru ostrzegł obywateli przed ofertami pracy za granicą, które mogą okazać się pułapką. "Ostrzegamy naszych obywateli, aby nie dali się oszukać fałszywym ofertom pracy, ponieważ mogą paść ofiarą handlu ludźmi" - podkreśliło MSZ Peru.


WIDEO
Tak Rosja eskaluje działania. Jak odpowiedzą Europa i USA?


Protest rodzin przed ambasadą Rosji

Sprawa wywołała protest rodzin Peruwiańczyków zwerbowanych przez Rosję do wojska. 4 sierpnia bliscy tych osób zebrali się przed ambasadą Rosji w Limie i domagali się informacji o ich losie oraz powrotu do Peru, zwłaszcza tych, którzy zostali ranni - podał argentyński dziennik "Clarin".

Nie tylko Peruwiańczycy walczą dla Rosji. Portal BBC, powołując się na wysokiego rangą urzędnika NATO podczas lipcowego szczytu w Ankarze w Turcji, podał, że w rosyjskiej armii walczy obecnie ok. 24 tys. najemników z 44 państw, a większość z nich ma pochodzić z krajów afrykańskich.

Jak wygląda werbunek do armii Rosji?

Wśród zagranicznych rekrutów są więźniowie werbowani w rosyjskich zakładach karnych, migranci zmuszani lub oszukiwani do podpisywania kontraktów, a także ochotnicy skuszeni wysokimi zarobkami. BBC wskazało też na żołnierzy Korei Północnej wysłanych do Rosji na mocy porozumienia z 2024 r. między Moskwą a Pjongjangiem.

W kwietniu dziennik "El País" informował, że Kuba i Kolumbia stały się głównymi ośrodkami rekrutacji do rosyjskiej armii w Ameryce Łacińskiej. Z kolei portal RPP podał, że Peruwiańczyków kuszono pracą ochroniarza lub kucharza i pensją 20 tys. dolarów, a po przyjeździe do Rosji odbierano im paszporty i telefony. Według "El País" zagraniczni rekruci przeżywają na froncie średnio 150 dni.

Wybrane dla Ciebie