Walizki były czyste. Żandarmeria zwróciła uwagę na podejrzane chipsy

To był przekręt prawie doskonały. Holenderska żandarmeria wojskowa skontrolowała Włocha, który ma status persona non grata. W walizkach podróżnego nie znaleziono niczego podejrzanego, jednak w pewnym momencie żandarmi zwrócili uwagę na podejrzanie ciężką paczkę chipsów.

przemyt w chipsachŻandarmi zwrócili uwagę na chipsy pasażera
Źródło zdjęć: © Policja
Dagmara Smykla-Jakubiak

Żandarmeria wojskowa skontrolowała międzynarodowy pociąg w pobliżu miasta Breda. Często zatrzymywani są tam podróżni bez ważnych dokumentów. W trakcie kontroli wyszło na jaw, że jeden z pasażerów widnieje w bazie danych jako persona non grata. W związku z tym żandarmi przeszukali jego bagaż.

W walizkach Włocha nie znaleziono niczego podejrzanego. Po dokładniejszej kontroli znaleziono u niego znaczną ilość pieniędzy. W kieszeniach włoskiego turysty znajdowało się nieco ponad 3,5 tys. euro. Reszta była ukryta w sprytnym schowku.

W paczce chipsów należących do Włocha znaleziono blisko 30 tys. euro. Funkcjonariusze zwrócili na nie baczniejszą uwagę, ponieważ torebka była znacznie cięższa niż powinna być. W środku, pod warstwą chipsów ukryto szczelnie owinięte folią pliki banknotów.

Włoch został zatrzymany a 33,4 tys. euro zarekwirowane. Mężczyzna usłyszał zarzut prania brudnych pieniędzy. Holenderska policja podejrzewa, że gotówka mogła pochodzić z przestępstwa.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie