Wandalizm w schronisku w Brodnicy. Nagranie wywołało burzę. "Co on ma w głowie?"
W schronisku dla zwierząt w Brodnicy doszło do aktu wandalizmu, który oburzył internautów. Mężczyzna uszkodził murowany płot. "Co taka osoba ma w głowie..." — komentują użytkownicy, a część domaga się natychmiastowej interwencji policji i wyciągnięcia konsekwencji wobec sprawcy.
Profil "Reksio – Schronisko dla Zwierząt w Brodnicy" poinformował o niebezpiecznym incydencie, do którego doszło na terenie placówki. Według relacji pracowników mężczyzna widoczny na nagraniach z monitoringu miał uszkodzić murowany płot prowadzący bezpośrednio na wybieg dla psów.
Akt wandalizmu w schronisku dla zwierząt w Brodnicy
"Mężczyzna widoczny na ujęciu z kamery postanowił, że wspaniałym pomysłem w ten upalny wieczór będzie przejście się na wycieczkę pod nasze schronisko. (…) Postanowił dodatkowo ZEPSUĆ murowany płot" — przekazano w emocjonalnym wpisie.
Pracownicy podkreślają, że sytuacja mogła mieć bardzo poważne konsekwencje. Uszkodzenie ogrodzenia stwarzało ryzyko ucieczki zwierząt i potencjalnego zagrożenia dla ludzi w okolicy.
"Wytłumacz mądry człowieku co zrobiłbyś gdyby psy uciekły ze schroniska?" — dodano w poście.
Do zdarzenia doszło w obecności pracowników, którzy szybko zabezpieczyli teren i zapobiegli wydostaniu się zwierząt poza wybieg. Sprawca miał oddalić się przed ich interwencją, a sprawa ma zostać zgłoszona policji.
Internauci nie mają wątpliwości. "Totalny brak rozumu"
Pod wpisem schroniska pojawiło się wiele komentarzy osób oburzonych zachowaniem mężczyzny. W sieci nie brakowało ostrych słów i wezwań do konsekwencji.
"Mam nadzieję że znajdą gościa i będą odpowiednie wnioski wyciągnięte u takich ludzi totalny brak rozumu" — napisał jeden z użytkowników.
Inni sugerowali różne możliwe motywy jego działania, nie kryjąc zdziwienia.
"Wygląda jakby chcieli sobie wziąć psa bez procedur, albo odwrotnie, jakiegoś dołożyć" — czytamy w komentarzu.
Część internautów wprost domaga się reakcji służb.
"Zgłosić na policję i niech poniesie koszty" — podkreślano w komentarzach.
Pojawiły się też bardziej emocjonalne wpisy, podsumowujące sytuację krótkim pytaniem: "Co taka osoba ma w głowie..".
Schronisko zapowiedziało, że sprawa zostanie przekazana odpowiednim służbom.