Mateusz Domański
Mateusz Domański| 

Warszawa. Arriva będzie badać swoich kierowców. To reakcja na dwa wypadki

2

Arriva wyciąga wnioski z ostatnich wypadków. Spółka zapewnia, że żaden kierowca autobusu nie wyjedzie z zajezdni, jeśli nie przejdzie testów na obecność narkotyków.

Warszawa. Arriva będzie badać swoich kierowców. To reakcja na dwa wypadki
Kierowcy Arrivy będą poddawani testom na obecność narkotyków (PAP)

O wdrożeniu testów przez Arrivę poinformowała rzeczniczka spółki Joanna Parzniewska. Zdradziła, że badania rozpoczęły się już we wtorek.

Natomiast dzisiaj w związku z tym, że nasza realizacja usług jest wstrzymana, musimy to zorganizować w inny sposób i jesteśmy w trakcie tej organizacji - powiedziała, cytowana przez Polsat News.

Przekazała jednocześnie, że wzięcie udziału w testach będzie dla kierowców obligatoryjne. Jeśli ktoś nie będzie chciał poddać się badaniu, to zostanie odsunięty od obowiązków. Parzniewska zauważyła ponadto, że do tej pory żaden z przewoźników nie prowadził w Polsce testów narkotykowych na taką skalę.

Zobacz także: Wypadek autobusu w Warszawie. Nagrania z miejsca tragedii

Czytaj także:

Warszawa. Kierowcy pod wpływem narkotyków spowodowali dwa wypadki. Arriva musi reagować

We wtorek na warszawskich Bielanach kierowca autobusu uderzył w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Badania wykazały, że w jego organizmie znajdowały się środki odurzające. Był to kierowca zatrudniony przez Arrivę.

Inny pracownik tej spółki spowodował też wypadek 25 czerwca. Wówczas autobus warszawskiej komunikacji miejskiej spadł z mostu Grota-Roweckiego. Tamten kierowca też był pod wpływem narkotyków.

Po tych dwóch zdarzeniach kierownictwo Arrivy musiało podjąć zdecydowane kroki. Testy na obecność narkotyków powinny pomóc w wyeliminowaniu takich incydentów w przyszłości.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić