o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
A. M.
|

Wypadek autobusu w Warszawie. Kolega kierowcy: lubił się zabawić

391
Podziel się

Wypadek autobusu w Warszawie, który miał miejsce w zeszły czwartek, wstrząsnął Polską. W kolejnych dniach na jaw wychodziły szczegóły odnośnie jego przyczyn. Teraz w rozmowie z "Faktem" głos zabrał kolega kierowcy.

Wypadek autobusu w Warszawie. Kolega kierowcy: lubił się zabawić
Wypadek autobusu w Warszawie. Kolega kierowcy wyjawia szczegóły (Getty Images, Krystian Dobuszynski, NurPhoto)
bDfrETiZ

Do tragicznego wypadku doszło w zeszły czwartek. Autobus komunikacji miejskiej linii 186 zjechał z pasa ruchu, po czym spadł z wiaduktu na Wisłostradę. Śmierć poniosła jedna osoba, 20 osób zostało rannych, w tym 5 w ciężkim stanie trafiło do szpitala.

Kierowca był pod wpływem narkotyków. W kabinie kierowcy znaleziono amfetaminę. Tomasz U. przyznał się także, że w czasie jazdy był pod wpływem narkotyków. Aktualnie przebywa w areszcie.

bDfrETjb

Według znajomego Tomasz U. nie stronił od używek. Mężczyzna zdecydował się wyjawić swoje wrażenia na temat kierowcy odpowiedzialnego za tragiczny wypadek w wywiadzie dla "Faktu". Prosi o zachowanie anonimowości.

Gdy go poznałem, wydawał się fajny, choć widać w nim było nerwowość. Lubił się zabawić, szukał przygód, a przez to i kłopotów. Był bardzo porywczy, często opowiadał o tym, że komuś wklepał. Chwalił się też, że jechał kiedyś autem 250 km/godz – opowiada znajomy Tomasza U. w rozmowie z "Faktem", dodając, że "widać było po nim, że jest przemęczony".

Wielokrotnie łamał przepisy. Tomasz U. był niedoświadczonym kierowcą. W ciągu ostatnich kilku lat miał wielokrotnie łamać przepisy ruchu drogowego, co skończyło się odebraniem mu prawa jazdy.

Obrońca kierowcy Roland Szymczykiewicz zwraca się z apelem. Prosi o powściągliwość, z uwagi na bliskich sprawcy wypadku.

bDfrETjh
Chciałbym wskazać, że ta sprawa nie jest jednowymiarowa. Apeluję do wszystkich, którzy o tej sprawie debatują, o powściągliwość, żeby nie wylewała się fala hejtu. To jest też tragedia również dla tego człowieka: on też ma rodzinę, przyjaciół, bardzo to przeżywa - mówił obrońca Roland Szymczykiewicz.

Wypadek autobusu w Warszawie. Przecięto i podniesiono pojazd

bDfrETjC
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(391)
Bogdan
4 miesiące temu
Dwudziestojednoletni kierowca autobusu. Wiecie co? To nawet nie jest śmieszne do czego doprowadzono w tak krótkim czasie. Taki niedoświadczony dzieciak powinien wozić co najwyżej kartofle a nie ludzi. I to też pod nadzorem konwojenta. Jeszcze do niedawna, kierowcą autobusu pasażerskiego, mogła zostać osoba z minimum kilkuletnim doświadczeniem w prowadzeniu innych pojazdów powyżej 3,5 tony. Uzyskanie takich uprawnień to była nobilitacja i ukoronowanie doświadczeń zawodowych kierowcy, poprzedzone dokładnymi badaniami psychologicznymi i psychotechnicznymi. Jeżeli nie wróci się do starych zasad uzyskiwania praw jazdy, to czarno widzę przyszłość na drogach.(no chyba, że właśnie o to chodzi w tym wszystkim). I tylko nie imputujcie mi tęsknoty za komuną. Mnie tylko żal utraconej w wielu dziedzinach naszego życia ,,normalności''.
Gość
4 miesiące temu
Czy obrońca kierowcy zdaje sobie sprawę z tego co mówi ? Czy przy obronie mafiozów również by nam wmawiał, że sytuacja nie jest jednowymiarowa i oni przecież mają rodziny ? Przecież ten człowiek był chyba w pełni władz umysłowych, kiedy zażywał a potem kierował autobusem. Takie współczucie należy się niezawinionym ofiarom tego wypadku.
Zawi
4 miesiące temu
Skoro kolega wiedział, że lubił się zabawić i nie stronił od używek, to czy jego ludzkim obowiązkiem nie powinno być poinformowanie odpowiednich osób? Dzięki temu nie byłoby tej tragedii.
bDfrETjD
facetzgdyni
4 miesiące temu
Jeśli kierowca narkoman ma w rodzinie kogoś ze specjalnej kasty to rzeczywiście sprawa nie jest jednowymiarowa...
żaba
4 miesiące temu
Nie rozumiem... Sprawca ma przyjaciół, rodzinę... A poszkodowani nie mają przyjaciół, rodziny???? Może pasażerowie autobusu są winni, bo wsiedli do tego autobusu? Komuś się tu w głowie pomieszało!
Najnowsze komentarze (391)
XbcWiesiek
4 miesiące temu
Na początku miał narkotyki przy sobie teraz nie miał był pod wpływem narkotyków jednak nie jest polska telewizja kłamie wszyscy kłamią manipulują polska a my to marionetki
Stanisław
4 miesiące temu
Za komuny kierowcami autobusów zostawali najlepsi kierowcy z praktyką. Dziś jeżdżą z łapanki.
sas
4 miesiące temu
jedyna sprawiedliwa kara to starotestamentowe oko za oko, ząb za ząb.
jill
4 miesiące temu
Mamy współczuć sprawcy, ponieważ on i jego rodzina to przeżywa... Panie prokuratorze, ofiary i ich rodziny też przeżywają. Jedna z nich tylko nie przeżywa- ta, która zginęła.
asds
4 miesiące temu
To jeden z owoców wieloletnich rządów PO w Warszawie. Waszystkie przedsiębiorstwa komunalne sprzedane obcym firmom. ludzi zwalania sie smsem. Jak firmy, ktore i tak trzeba dotować można sprzedać w obce prywtne ręce. Trzaskowski nic z tym nie zrobił.
gość
4 miesiące temu
POdziękujcie Trzaskowskiemu. Jak sobie POścielisz, tak się wyśpisz. Chcieliście Warszawiacy takiego syfu w Stolicy to macie.Na własne życzenie.
kierowca
4 miesiące temu
Całkowicie się zgadzam z Bogdanem
69lat
4 miesiące temu
Ja tez będąc w jego wieku lubiałam się zabawić. Ale obowiązek jest obowiązkiem i należy wiedzieć kiedy można się zabawić, napewno nie wtedy, kiedy się prowadzi autobus z ludźmi.
bDfrETjv
marek zol
4 miesiące temu
tu wyraznie wina przełożonych, jak można niedoświadczonemu kierowcy powierzyć taki pojazd. do tego okazał się niesforny, uzależniony,dziecinny. tylko przykładna kara może go uchronić przed stoczeniem się
Paweł
4 miesiące temu
Faktem jest że ci kierowcy są za młodzi mają jeszcze pstro w glowie.A jazda z ludźmi to mega odpowiedzialność. To musi być osoba zdyscyplinowana panującą nad używaniem alkoholu. Nie mówiąc już o narkotykach. Pozatym nie każdy się nadaje bo to mega trudna praca. Doświadczenia nabiera się po paru latach. Żal tych ludzi bo nic nie byli winni a stracili zdrowie i życie. Tego kierowcy też żal mimo wszystko.
słoneczko
4 miesiące temu
Kiedyś kierowców zatrudniało MZK czyli miasto. Kierowca robił wszystkie badania na ul. Siedmiogrodzkiej i było o.k. Teraz podwykonawcy mają to w nosie - liczy się sztuka! i kasa wpływa na konto .
wanda
4 miesiące temu
Powinien zapłacić za szkody, bo wypadek był z jego winy i pokryć koszty pogrzebu osoby która przez niego straciła życie oraz koszty leczenia rannych
Pilot
4 miesiące temu
Mam syna w jego wieku i miałem podobny problem-zabawa używki i jazda po spożyciu czy zażyciu...Z mojego pozytywnego doświadczenia(a mam w tej kwestii sukces)wiem że dzieci,młodzież,a następnie już młodzi-już dorośli ,a jeszcze dzieci są pozostawieni sami sobie. Świat nie daje jednoznacznych wartości tak jak kiedyś kościół w trudnych czasach "socjalizmu"-dawał nadzieję na wolność i moralność,a dziś co pedofilię i zachłanność pieniądza i posiadania!Młody chłopak szedł do wojska i tam pomimo trudu stawał się prawdziwym facetem,a później wracał i zakładał rodzinę płodził dzieci i pracował. Po śmierci matki mojego syna uwikłem się w chory związek zostawiając dziecko samo-sobie balansując miedzy chorą relacją,a pracą.W pewnym momencie życia zrozumiałem że tracę bezpowrotnie dziecko i zmieniłem wszystko by to naprawić. Mam to już za sobą i wiem że trochę uwagi i zainteresowania dzieckiem i jego problemami,w tym chorym pozbawionym wartości świecie potrafi zmienić życie nasze i dziecka w dobrym kierunku...
Dziadek
4 miesiące temu
O to ten pan z oczyszczalni
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić