Policja miejska ze Szpindlerowego Młyna, miasteczka po czeskiej stronie Karkonoszy, opublikowała w sobotę (27 grudnia) nagranie, na którym widać młodą kobietę jeżdżącą na łyżwach i prowadzącą wózek dziecięcy. Sytuacja miała miejsce na zaporze Łabskiej. Mundurowi opublikowali film ku przestrodze - przyznają bowiem, że takie zachowanie jest skradnie nieodpowiedzialne.
"Mróz utrzymuje się dopiero od tygodnia, lód na zaporze Łabskiej ma grubość do 8 cm i to tylko przy brzegach. Wchodzenie na zamarzniętą powierzchnię zbiornika jest więc ryzykowne, a w niektórych przypadkach nawet zagraża życiu" - podkreślono w komunikacie.
Jak dodają, "wejście na lód jest także zabronione, o czym informują tablice umieszczone na brzegach zbiornika". Mimo tego znalazły się osoby, które ryzykując własnym zdrowiem i życiem, postanowiły wejść na taflę.
Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo komentarzy. "Nawet z wózkiem? To powinno być przestępstwo" - napisała jedna z oburzonych internautek. "Gdyby policja stanęła tam na miejscu i od razu wlepiała słone mandaty, to ci głupcy następnym razem dobrze by się zastanowili, zanim by znów zaryzykowali" - uważa jeden z komentujących.
Warto podkreślić, że gdy dojdzie do pęknięcie lodowej pokrywy, bardzo trudno wydostać się na powierzchnię. Dlatego służby po czeskiej, ale też po polskiej stronie ostrzegają przed wchodzeniem na cienką taflę lodu. Nigdy nie mamy bowiem pewności co do jej grubości, a co za tym idzie do tego, czy będzie w stanie nas utrzymać.
Dziennikarz portalu o2.pl od 2023 roku. Wcześniej przez kilka lat związany z "Super Expressem" oraz lokalną Telewizją Sfera. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Specjalizuję się w relacjonowaniu wydarzeń krajowych i zagranicznych, nieustannie poszukując rozmówców, którzy pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć skomplikowaną rzeczywistość. Szczególnie interesuję się polityką międzynarodową, ze szczególnym uwzględnieniem regionów objętych konfliktami zbrojnymi. Moją pasją jest sport – w wolnych chwilach jeżdżę na rowerze i gram w siatkówkę. Uwielbiam czytać reportaże, zwłaszcza autorstwa polskich reporterów. Fascynuje mnie również historia – nieustannie przypominająca, że choć ciągle zatacza koło, za każdym razem uczy nas życia na nowo.