Zakopane: "Seta, meta i galareta" znika z Krupówek. Oto powód
Ta wiadomość może niektórych zasmucić. Popularny lokal "Seta, meta i galareta" przy dolnych Krupówkach w Zakopanem (woj. małopolskie) od jakiegoś czasu pozostaje zamknięty. O sprawie pisze właśnie lokalny portal 24tp.pl, który ujawnia, co stoi za tą decyzją.
Najważniejsze informacje
- Lokal "Seta, meta i galareta" przy dolnych Krupówkach został zamknięty; wewnątrz trwają prace.
- Na drzwiach pojawił się komunikat: "Już niebawem szukajcie nas w nowej lokalizacji. Miło było was gościć".
- Właściciele nie podali terminu otwarcia nowego miejsca ani adresu; nie wiadomo też, co powstanie pod dotychczasowym adresem.
O sprawie pisze serwis 24tp.pl. Od kilku dni przechodnie mijający dolne Krupówki w Zakopanem (woj. małopolskie) mogą dostrzec zamknięte drzwi do popularnego lokalu "Seta, meta i galareta". Przez szyby da się zauważyć ekipy przy pracach remontowych, a na wejściu wisi kartka z pewną informacją.
Otóż właściciele zostawili krótki komunikat do klientów. "Już niebawem szukajcie nas w nowej lokalizacji. Miło było was gościć" - to jedyne oficjalne potwierdzenie planowanej przeprowadzki. Jak zaznacza 24tp.pl, nie podano jednak ani nowego adresu, ani daty otwarcia.
Znika popularny lokal przy Krupówkach. "Seta, meta i galareta" zmienia lokalizację
W Zakopanem nie brakuje lokali, ale - jak podaje 24tp.pl - knajpa "Seta, meta i galareta" zyskała łatkę miejsca, gdzie łatwo było trafić po zamknięciu innych lokali w okolicy. Dla bywalców to zmiana przyzwyczajenia.
To było trochę kultowe miejsce, gdzie szło się, gdy wszystkie inne puby i knajpy były już zamknięte - podał dla 24tp.pl jeden z Zakopiańczyków.
Na miejscu trwają prace, które sugerują szybkie przetasowania w tej części dolnych Krupówek. Nie wiadomo, jaki biznes wprowadzi się do dotychczasowego lokalu. Brak szczegółów ze strony właścicieli oznacza, że fani marki muszą uzbroić się w cierpliwość i śledzić zapowiedzi o nowej lokalizacji.
Przenosiny to dla rozpoznawalnych miejsc ryzyko, ale też szansa na świeży start. W tym przypadku krótki komunikat nie zdradza ani skali nadchodzących zmian, ani terminu ponownego otwarcia. Zainteresowanie jest jednak spore, bo knajpa miała wiernych, a Krupówki żyją nie tylko w sezonie.