"Witajcie na moim pogrzebie" - popularny tiktoker upozorował własną śmierć

Do nieprawdopodobnych scen doszło w Belgii. Popularny tiktoker sfingował własną śmierć. Gdy jego rodzina przyszła na pogrzeb, nie mogła uwierzyć w to, co widzi. Mężczyzna przyleciał na uroczystość helikopterem krzycząc "witam Was na moim pogrzebie!".

Tiktoker przyleciał helikopterem na... swój pogrzeb.Tiktoker przyleciał helikopterem na... swój pogrzeb.
Źródło zdjęć: © TikTok
Marcin Lewicki

Jak mężczyzna wszystko zorganizował? Za pośrednictwem zakładu pogrzebowego przekazał informację o swojej "śmierci". Z boku obserwował, jak bliscy składają żałobne wpisy na jego temat.

Spoczywaj w pokoju tatusiu, zawsze będę o Tobie myśleć. Dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe? Dlaczego Ty? Miałeś być dziadkiem, całe życie było przed Tobą - pisały m.in. dzieci Baertena.

W trakcie uroczystości żałobnej tiktoker nadleciał helikopterem, wysiadł z maszyny lotniczej i przemówił do zgromadzonych i zaszokowanych gości.

Pozdrowienia dla was wszystkich, witam was na moim pogrzebie – mówił David Baerten według The Times of London.

Dlaczego tiktoker zrobił rodzinie tak makabryczny żart? Internetowy twórca twierdzi, że wszystko przez samych bliskich. David Baerten uważa, że rodzina od dawna go zaniedbuje i nie jest wrażliwa na jego potrzeby. Fałszywy pogrzeb miał być dla nich karą.

Poczułem, że nie jestem doceniany. Nikt mnie nigdzie nie zapraszał. Nikt mnie nie widział. Oddaliliśmy się od siebie. Chciałem dać im lekcję życia i pokazać, że nie wolno czekać do śmierci ze spotkaniem i kontaktem z bliskimi - stwierdził mężczyzna.

Film stał się niezwykle popularny w sieci. Zebrał już ponad 6000 reakcji i setki tysięcy wyświetleń. To nie pierwszy raz, gdy TikTok stał się nie tylko narzędziem rozrywkowym, ale też elementem pewnego rodzaju eksperymentów i badań społecznych.

Nie tak dawno jeden z użytkowników tego portalu wstawiał filmy, na których opłakuje śmierć swoich bliskich. Tamte nagrania nie spotkały się jednak z pozytywnym odbiorem internautów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Niemal 200 dronów nad Ukrainą. Rosja uderzyła w porty i energetykę
Niemal 200 dronów nad Ukrainą. Rosja uderzyła w porty i energetykę
Ukraińcy wrócą bronić kraju? Piszą o możliwym scenariuszu
Ukraińcy wrócą bronić kraju? Piszą o możliwym scenariuszu
Krzyżówka dla znawców mody. Sprawdź swoją wiedzę o ubraniach
Krzyżówka dla znawców mody. Sprawdź swoją wiedzę o ubraniach
Bułgaria przed wyborami. Narracja Kremla coraz bardziej słyszalna
Bułgaria przed wyborami. Narracja Kremla coraz bardziej słyszalna
Ile pamiętasz z lekcji historii? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Ile pamiętasz z lekcji historii? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Urodziła dziecko w karetce. Dumni ratownicy medyczni o nietypowym porodzie
Urodziła dziecko w karetce. Dumni ratownicy medyczni o nietypowym porodzie
Ksiądz został strażakiem OSP. "Historia pisze się na naszych oczach"
Ksiądz został strażakiem OSP. "Historia pisze się na naszych oczach"
Zakonnica odkryła po 50 latach, że ma siostrę bliźniaczkę. Zaskakujące wieści o ślubie
Zakonnica odkryła po 50 latach, że ma siostrę bliźniaczkę. Zaskakujące wieści o ślubie
Jest prognoza na maj. Idzie fala upałów? Doniesienia synoptyków
Jest prognoza na maj. Idzie fala upałów? Doniesienia synoptyków
Przejrzeli mu telefon w Dubaju. Trafił do aresztu
Przejrzeli mu telefon w Dubaju. Trafił do aresztu
"Nowy Orban" w Europie? Wybory już w tę niedzielę
"Nowy Orban" w Europie? Wybory już w tę niedzielę
Śluz grzyba kontra mikroplastik w wodzie. Wystarczy kilka minut
Śluz grzyba kontra mikroplastik w wodzie. Wystarczy kilka minut