Właściciel posesji wypalał trawy. Policjanci nie mieli litości
Policjanci z oświęcimskiej Komendy Policji oraz strażacy interweniowali na terenie jednej z posesji w Oświęcimiu, gdzie właściciel wbrew zakazowi wypalał łąkę. Paląca się trawa została ugaszona, a na mężczyznę nałożono mandat karny.
W piątek (6 marca) tuż po godzinie 12:00 Straż Pożarna oraz Policja otrzymały zgłoszenie od mieszkańca Oświęcimia, dotyczące zadymienia łąki na obrzeżach Oświęcimia. Strażacy ugasili pożar, natomiast policjanci nałożyli mandat na 34-letniego właściciela posesji, który łąkę podpalił.
Wiosenne pożary spowodowane wypalaniem traw mogą zagrażać nie tylko przyrodzie, ale również gospodarstwom domowym i zabudowaniom. Wystarczy chwila nieuwagi, silniejszy podmuch wiatru lub sucha roślinność, aby niewielki ogień wymknął się spod kontroli i doprowadził do poważnego pożaru.
Policjanci przypominają, ze ich zadaniem jest ochrona życia, zdrowia ludzi i mienia, a także reagowanie na wszelkie naruszenia prawa. Dlatego funkcjonariusze podejmują i będą podejmować stanowcze działania wobec osób, które dopuszczają się wypalania traw lub innych działań mogących spowodować pożar.
Horror na pasach. Boli od samego patrzenia. Ujęcia z dwóch kamer
Zgodnie z Ustawą z 16 kwietnia 2004 r. O ochronie przyrody zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Sprawca tego wykroczenia podlega karze aresztu albo grzywny - przypomina policja.
Surowsze sankcje za wypalanie traw.
W związku z rosnącą liczbą pożarów oraz ich poważnymi skutkami ustawodawca zaostrzył przepisy dotyczące wypalania traw i pozostałości roślinnych. Wprowadzone regulacje mają na celu skuteczniejsze zapobieganie pożarów oraz zwiększenie ochrony życia, zdrowia oraz ludzi i mienia.
Osoby dopuszczające się wypalania traw muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi:
- górna granica grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego może sięgać nawet 30 000 zł,
- w postępowaniu mandatowym funkcjonariusze mogą nałożyć mandat w wysokości kilku tysięcy złotych,
- sąd może orzec nie tylko grzywnę lub areszt, ale również karę ograniczenia wolności.