Wojciech Cejrowski o upadku Wenezueli. Mówi, co zobaczył po latach
Wojciech Cejrowski w rozmowie z "Faktem" opisuje, jak Wenezuela przeszła od rozwijającego się kraju do miejsca upadku. Jego relacje z podróży ukazują drastyczne przemiany społeczne i gospodarcze.
Najważniejsze informacje
- Wojciech Cejrowski wrócił do Wenezueli po wielu latach.
- Opisuje zmiany, jakie zaszły w kraju po objęciu władzy przez Hugo Cháveza.
- Wspomina o pustoszejących miastach i dramacie mieszkańców.
Wojciech Cejrowski miał możliwość obserwować zmiany, które zaszły w Wenezueli przez lata. Podczas swojej pierwszej wizyty w 1995 r., kraj ten wydawał się być pełen życia i przypominał nowoczesne metropolie.
Caracas to było miasto ze szkła. Przypominało Manhattan i byłem lekko rozczarowany, bo ja chciałem jechać w dzicz do Ameryki Łacińskiej, a tu cywilizacja wyższa niż w Warszawie - relacjonował w rozmowie z "Faktem".
Z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać, zwłaszcza po przejęciu władzy przez Hugo Chaveza w 1999 r.
Uchwycili pierwszy atak USA. Nagrania i zdjęcia satelitarne z Caracas
W lutym 1999 na moich oczach (...) władzę objął komunista Hugo Chavez i w ciągu kilku lat doprowadził Wenezuelę do ruiny. Wracałem rok po roku przez kilka sezonów nad Orinoko i obserwowałem zjawisko - tłumaczy.
Jednym z drastycznych obrazów, które opowiedział, było wspomnienie polskiego misjonarza uczącego miejscowych łapania i jedzenia gołębi z powodu pogarszających się warunków życia. Dla wielu mieszkańców Caracas było to jedyne źródło pożywienia.
Cejrowski opisał również swoje wrażenia z miasta Puerto Ayacucho, które z dynamicznego ośrodka gospodarczego zmieniło się w miasto-duch.
To było miasto-duch: wyludnione. JEDEN hotel został, zero biznesów, lekarze, nauczyciele, marynarze, technicy: wszyscy uciekli za rzekę do Kolumbii - opisał Cejrowski.
Wspomnienia podróżnika ukazują dramatyczny upadek kraju. Jak zrelacjonował, przypominało mu to opisy powojennej Polski, kiedy komunizm doprowadził do zniszczenia gospodarki i kultury. Obecnie plany przyszłościowe dla Wenezueli obejmują stabilizację, odbudowę gospodarki i transformację demokratyczną, ale ich realizacja stoi pod znakiem zapytania.
Aktualna sytuacja w Wenezueli
Po obaleniu i schwytaniu Nicolasa Maduro przez siły USA w Caracas nie doszło do przejęcia sterów przez opozycję. Jak podaje Poska Agencja Prasowa za hiszpańskim "El Pais" i agencją AP, realną kontrolę nadal sprawują dygnitarze reżimu, a kluczowi przeciwnicy władzy żyją na emigracji lub czekają na procesy. To utrwala polityczny impas i opóźnia rozmowę o nowych wyborach prezydenckich.
Opozycja zapowiadała gotowość do natychmiastowego przejęcia władzy. Prezydent USA Donald Trump pozwolił jednak objąć stery państwa wybranej przez Maduro wiceprezydentce Delcy Rodriguez.
Według "El Pais" ta decyzja była zimnym prysznicem dla przywódców na uchodźstwie i przesunęła ich cel z reform na sam powrót do kraju. W efekcie obóz demokratyczny pozostał bez realnych narzędzi sprawczych w Caracas.