Dziennikarka przerażona. Aż przerwała relację
Izrael dokonuje nalotów na Bejrut, stolicę Libanu. W mieście słychać głośne eksplozje. Świadkiem takiej byli widzowie jednej z telewizji. Dziennikarka przerwała relację, była przerażona.
USA i Izrael dokonały nalotu na Iran pod koniec lutego. Udało się m.in. zlikwidować najwyższego przywódcę w kraju. Iran zapowiedział zemstę i atakuje Izrael oraz kraje sojusznicze USA na Bliskim Wschodzie.
Z kolei Izrael na celownik wziął również Liban oraz jego stolicę, Bejrut. Według "Al Jazeery", na wschodzie kraju, po uderzeniu w kompleks mieszkalny, zginęło co najmniej 11 osób. Siły izraelskie zbombardowały też hotel Comfort.
Oficjalnie armia Izrael atakuje cele proirańskiego Hezbollahu w tym kraju. W ten sposób chcą zapobiec ostrzałowi izraelskich osad przygranicznych. W jednym z ostrzałów zginął dowódca skrzydła wojskowego Hezbollahu Adham Adnan al-Otman.
W sieci pojawiło się nagranie z Bejrutu. Prezenterka stacji MTV Yara Hindi relacjonowała konflikt na żywo. Nagle usłyszała wybuch. Była przerażona, przerwała swoje wystąpienie.
Sądziła, że silnie słyszany wybuch był wymierzony w miejsce w pobliżu lotniska. Uspokoić ją miał dopiero kolega, który zapewnił, że ostrzał dotyczył południowych przedmieść Bejrutu.