Wpadka Putina. Znów zdemaskowała go roślina
Dziennikarze "Sistemy" zdemaskowali Putina w lutym po zwiędłej roślinie. Ujawnili, że nie pojawiał się przed kamerą przez dwa tygodnie. Służby Kremla potem wymieniły roślinę, jednak na początku marca znów zauważono zwiędłą aglaonemę.
Jak informują dziennikarze śledczy z projektu "Sistema", odkryto kolejne stare nagrania, które w marcu opublikowano jako nowe. W ten sposób Władimir Putin chce pokazać, że pracuje bez przerwy.
W lutym dziennikarze informowali, że prezydent Rosji nie pojawiał się w pracy przed kamerą przez prawie dwie tygodnie. Ustalono to na podstawie stanu aglaonem – roślin doniczkowych stojących w rogach gabinetu. Od września rośliny zaczęły żółknąć.
25 lutego Putin miał spotkać się dyrygentem Walerym Gergijewem. Można było wówczas zauważyć wymienioną roślinę. Z kolei już 2 i 3 marca, na rzekomym spotkaniu z gubernatorem obwodu amurskiego Wasilijem Orłowem oraz szefem Federalnego Skarbu Państwa Romanem Artiuchinem, ponownie pojawiły się stare rośliny - podaje "Sistema".
Dziennikarze zauważają, że wszystko dzieje się w szczycie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Putin miał złożyć kondolencje irańskiemu kierownictwu w związku ze śmiercią Chameneiego.
2 marca miał rozmawiać telefonicznie z prezydentem ZEA, emirem Kataru, królem Bahrajnu oraz przewodniczącym Rady Ministrów Arabii Saudyjskiej, a 3 marca – z premierem Węgier.