Polscy uczniowie w Egipcie. Dyrekcja szkoły: zagrożenia nie ma
Grupa uczniów z Karpacza wyruszyła na wycieczkę do Egiptu, mimo napiętej sytuacji w regionie. Dyrekcja szkoły twierdzi, że nie ma dla nich realnego zagrożenia. MSZ odradza jednak podróże w rejon Bliskiego Wschodu.
Pod koniec lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały kilkadziesiąt obiektów w Iranie. Celem było zniszczenie potencjału nuklearnego w kraju i obalenie reżimu. W wyniku ostrzału zginął najwyższy przywódca kraju. Iran zapowiedział odwet atakując Izrael oraz amerykańskie bazy i sojuszników na Bliskim Wschodzie.
Zaatakowano m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordanię, Bahrajn, Kuwejt i inne w sąsiedztwie. Drony irańskie pojawiły się w sąsiedztwie lotniska na Cyprze, gdzie stacjonuje brytyjska baza. Jednym z bezpiecznych wciąż krajów jest obecnie Egipt, jednak polski MSZ odradza wycieczki do tego kraju. O natychmiastowe opuszczenie kilkunastu krajów, w tym Egiptu, apelował również Departament Stanu USA. Powodem jest "poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa"
W Egipcie w tej chwili nie ma niebezpieczeństwa, ale z powodu całego zamieszania i natężenia tych, którzy chcą z Izraela przez Egipt wylatywać, to z całą pewnością przylatywanie tam nie jest roztropne - mówił na antenie TVN24 Marcin Bosacki, wiceszef MSZ.
Taką wycieczkę zorganizował Dolnośląski Zespół Szkół w Karpaczu. Kosztowała ona 3,5 tys. zł od osoby. Mimo rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie, dyrekcja szkoły zdecydowała się nie odwoływać wyjazdu. Do Egiptu wyleciało 30 osób. Zastrzeżeń nie miało m.in. kuratorium, a obawy zgłosił jeden rodzic.
Nie widzę powodu, aby odwoływać wycieczkę, bo realnego zagrożenia dla uczniów nie ma. Dzwoniłam między innymi do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i do każdego z rodziców, pytając o ten wyjazd. Nikt, oprócz jednego pana, nie zgłaszał mi jakichkolwiek wątpliwości w związku tym wyjazdem - mówi portalowi jelonka.com dyrektorka szkoły Bogusława Kozłowska.
"Wprost" podaje, że 1 marca polska ambasada w Egipcie poinformowała, że egipskie lotniska – w tym w Sharm el Sheikh – działają bez zakłóceń. Poinformowano o możliwych opóźnieniach.
2 marca wrocławski samolot linii Ryanair lecący do Pafos na Cyprze lądował awaryjnie w Grecji. Piloci otrzymali informację o alarmie i zamknięciu lotniska docelowego. Przyczyną alarmu były dwa drony.