Wojna USA z Iranem podbija ceny ropy. "Światowa recesja to realny scenariusz"

Rosną obawy o globalne spowolnienie po zaostrzeniu konfliktu USA z Iranem. Według doniesień "Financial Times" kluczowe znaczenie ma paraliż transportu ropy przez Cieśninę Ormuz.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alex Wong
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Według doniesień mediów ok. 80 państw wprowadziło już awaryjne racjonowanie paliw.
  • Cena ropy może przekroczyć 180 dol. za baryłkę, jeśli konflikt szybko nie wyhamuje.
  • Ekonomiści i inwestorzy ostrzegają, że przedłużająca się blokada Cieśniny Ormuz może uderzyć w globalny wzrost.

Według "Financial Times" i innych doniesień rynki coraz poważniej liczą się z recesją, jeśli wojna między USA i Iranem potrwa jeszcze kilka tygodni. Punktem krytycznym pozostaje Cieśnina Ormuz, czyli szlak, którym przepływa ok. jednej piątej światowej ropy.

Skutki widać już w cenach paliw i działaniach rządów. W tekście przytoczono dane, z których wynika, że średnia cena galona benzyny w USA wzrosła do 4,50 dol., a część państw zaczęła ograniczać dostęp do paliw. W tle pojawiają się też prognozy przestojów przemysłowych i słabszego wzrostu gospodarczego.

Cieśnina Ormuz i rynek paliw. Ekonomiści ostrzegają przed światową recesją

Z informacji opisanych w materiale wynika, że transport paliw kopalnych przez Cieśninę Ormuz praktycznie stanął po rozpoczęciu wojny dwa miesiące temu. Iran miał rozmieścić szybkie łodzie, drony i miny morskie, co utrudnia przewóz ropy tankowcami wspieranymi przez USA.

Na problem nakłada się sezonowy wzrost popytu. Lato ma zwiększyć zużycie ropy, benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego, bo rośnie zapotrzebowanie na klimatyzację i podróże wakacyjne. JPMorgan szacuje, że zapasy ropy w gospodarkach rozwiniętych mogą już w czerwcu zbliżyć się do poziomów operacyjnego napięcia.

Jeśli wojna z Iranem nie zakończy się w najbliższych tygodniach i nie dojdzie do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, obawiam się, że światowa recesja może stać się realnym scenariuszem - powiedział "Financial Times" unijny komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas.

Podobny ton mają wypowiedzi ekonomistów. "Traktujemy taki scenariusz bardzo poważnie" - powiedział Paul Diggle, główny ekonomista funduszu Aberdeen. "Żyjemy na pożyczonym czasie" - dodał. Jednocześnie Donald Trump zaostrzył presję na Teheran i napisał: "Dla Iranu zegar tyka i lepiej, żeby zaczął działać szybko, bo nic z niego nie zostanie".

Według doniesień prezydent USA ma we wtorek rozmawiać z najważniejszymi doradcami wojskowymi o dalszych krokach po odrzuceniu ostatniej propozycji Iranu. Rozmowy utknęły, bo Waszyngton domaga się zakończenia programu nuklearnego i przekazania całych zapasów wzbogaconego uranu, a Teheran nie chce się na to zgodzić. Na te napięcia zareagowała też Wall Street: indeks Dow Jones spadł o 290 punktów, a S&P 500 stracił 0,39 proc.

Wybrane dla Ciebie