Sąd ujawnił przyczynę śmierci Jo Shaw. Doszło do eksplozji
Podczas posiedzenia sądu koronerskiego w Bristolu w Wielkiej Brytanii podano przyczynę śmierci 35-letniej Jo Shaw. Kobieta zginęła 3 maja w wybuchu domu, który policja uznaje za celowy. W tej samej eksplozji zmarł także jej były partner, 41-letni Ryan Kelly.
Podczas krótkiej rozprawy w Avon Coroner’s Court w Flax Bourton usłyszano, że Jo Shaw doznała obrażeń odłamkowych klatki piersiowej i miednicy po wybuchu. Jak przekazano w sądzie, ratownicy stwierdzili zgon kobiety w domu ok. godz. 7, krótko po zdarzeniu. Wstępny wynik sekcji zwłok przedstawił dr Russell Delaney.
Sąd wskazał przyczynę śmierci Jo Shaw
Eksplozja przy Sterncourt Road w Bristolu zabiła dwie osoby: 35-letnią Shaw i jej byłego partnera Ryana Kelly’ego. Avon and Somerset Police podała wcześniej, że o godz. 6.17 odebrano telefon od osoby znajdującej się w środku domu, która zgłaszała incydent o podłożu domowym i wtargnięcie znanego jej mężczyzny.
O godz. 6.30 rozmówca miał poinformować policję, że mężczyzna może mieć przy sobie ładunek wybuchowy. Około dwóch minut później doszło do wybuchu. Trzy kolejne osoby, w tym dziecko, odniosły lekkie obrażenia.
Śledczy mówią o celowej eksplozji w Bristolu
Policja traktuje przyczynę wybuchu jako działanie umyślne, a śmierć Jo Shaw zakwalifikowała jako zabójstwo. Funkcjonariusze podkreślili, że nie poszukują innych osób w związku z tą sprawą. Po eksplozji ewakuowano mieszkańców sąsiednich budynków, a teren sprawdzali wojskowi, by potwierdzić, że okolica jest bezpieczna.
Przeszukano też adres w dzielnicy Speedwell, gdzie mieszkał Ryan Kelly. W tym miejscu nie było jednak potrzeby przeprowadzania ewakuacji. Według relacji sąsiadów przytaczanych przez brytyjskie media, tuż przed wybuchem między dwojgiem dorosłych doszło do kłótni, a Shaw miała polecić dziecku, by wyszło pobawić się na trampolinie.
Kiedy odbędzie się dalsza część postępowania
Asystentka koronera Debbie Rookes odroczyła sprawę i zwróciła się o dodatkowe materiały od lekarza rodzinnego, policji, pogotowia oraz patologa. Sąd chce też uzyskać szersze informacje od rodziny zmarłej. Akta mają zostać ponownie przejrzane 20 lipca, a wstępny termin pełnego posiedzenia wyznaczono na 11 sierpnia 2026 r.
Rodzina Jo Shaw w oświadczeniu podkreśliła, że była kochającą matką, a jej dziecko poniosło niewyobrażalną stratę. Bliscy ocenili też, że w chwili zagrożenia zachowała się bohatersko, osłaniając innych przed niebezpieczeństwem.