Rafał Strzelec| 

Wołoszański wskazał posła PiS. "Patrzy na mnie spode łba"

296

Bogusław Wołoszański to dla wielu Polaków jeden z ulubionych "nauczycieli" historii. Jego "Sensacje XX wieku" oglądały rzesze osób chcących poznać lepiej najważniejsze wydarzenia chociażby z II wojny światowej. Teraz jednak Wołoszański poszedł w politykę. Dostał się do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej. W rozmowie z "Super Expressem" mówi, kto na Wiejskiej mierzy go wzrokiem w nieprzyjemny sposób.

Wołoszański wskazał posła PiS. "Patrzy na mnie spode łba"
Bogusław Wołoszański (EAST_NEWS)

Bogusław Wołoszański to znany dziennikarz, pisarz i popularyzator historii. Jego program pt. "Sensacje XX wieku" oglądało wielu pasjonatów. Wołoszański opowiadał ze szczegółami o wydarzeniach z czasów II wojny światowej i nie tylko. Jego programy miały wielu wielbicieli.

Wołoszański o pierwszych dniach w Sejmie

Bogusław Wołoszański postanowił zaangażować się w polską politykę. Wystartował w wyborach parlamentarnych z listy Koalicji Obywatelskiej. Dostał się do Sejmu X kadencji z 35 202 głosami w okręgu piotrkowskim.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: PiS gra na podział. Nowa koalicja w niebezpiecznym momencie

W rozmowie z "Super Expressem" Wołoszański opowiedział o swoich pierwszych dniach w zupełnie nowej roli. - Pierwsze dni w Sejmie są męczące. Samo poznawanie Sejmu to przemierzanie kilometrów każdego dnia. Czuje się, jakbym chodził po jakimś lodzie, nie wiem kiedy się zerwie… Teraz jest ten najgorszy okres. Stąpam po cienkim lodzie. Muszę się zastanawiać, żeby jakiegoś głupstwa nie zrobić - powiedział Wołoszański w rozmowie z "SE".

Macierewicz "patrzy spode łba"

Wołoszański jeszcze przed wyborami chciał zmierzyć się w debacie z Antonim Macierewiczem. Polityk PiS był jego konkurentem w okręgu. Były minister obrony narodowej nie pała chyba zbytnią sympatią do Wołoszańskiego. Dziennikarz w rozmowie z "SE" opowiada, jak Macierewicz zachowuje się wobec niego.

Z Jarosławem Kaczyńskim się mijamy, nie było okazji do rozmów, a ostatnio widzieliśmy się i rozmawialiśmy w 1972 roku. A co do Antoniego Macierewicza to on patrzy na mnie spode łba w Sejmie. A to z tego chyba względu, że przegrał ze mną w okręgu. Ja dostałem 35 tys głosów, a on 32 tys głosów. Nie ma między nami jakiejś kłótni, wojny, ale przyjaźni też nie ma - opowiada Wołoszański.

Jeśli już spotka się z Macierewiczem na sejmowych korytarzach, kończy się na wzajemnym "dzień dobry".

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić