"FAZ" o planie dla Bundeswehry. "10 lat to za długo"
Czekać dekadę na pół miliona żołnierzy to zbyt długo, Niemcy powinny komunikować Władimirowi Putinowi zdolność do skutecznej obrony już teraz - pisze w czwartek dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- „FAZ” ocenia, że dekada na osiągnięcie 460 tys. żołnierzy to zbyt długo i osłabia przekaz odstraszania.
- Strategia ministra Borisa Pistoriusa dzieli modernizację Bundeswehry na trzy etapy do 2039 r.
- W komentarzu podkreślono potrzebę jasnego sygnału wobec Rosji i wskazano przykłady z Ukrainy.
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius ogłosił pierwszą kompleksową strategię rozwoju sił zbrojnych. Jak podaje "Frankfurter Allgemeine Zeitung", plan rozpisano na trzy etapy aż do 2039 r., a w krótkim terminie – do 2029 r. – priorytetem ma być szybkie podniesienie gotowości obronnej. Publicysta „FAZ” Reinhard Mueller uważa jednak, że tempo zmian jest niewystarczające wobec aktualnych zagrożeń.
Według przedstawionego planu Berlin chce do 2035 r. znacząco zwiększyć zdolności w domenach lądowej, powietrznej, morskiej, cybernetycznej i kosmicznej zgodnie z celami NATO i krajowymi planami obronnymi. Kolejny etap, do końca 2039 r., ma przynieść bardziej innowacyjne i technologicznie zaawansowane siły zbrojne. Po dwóch pierwszych fazach Bundeswehra ma liczyć 460 tys. gotowych do walki żołnierzy: 260 tys. w służbie czynnej i 200 tys. rezerwistów.
Nowe umowy podpisane. Sceny ze spotkania Merza z Zełenskim
"FAZ": odstraszanie trzeba komunikować teraz
Mueller pisze, że Bundeswehra "musi szybciej i skuteczniej wykorzystać" swój potencjał. Krytykuje też elementy strategii Pistoriusa, które uznaje za oczywistości administracyjne, jak ograniczenie biurokracji i rezygnację z niepotrzebnych raportów. W jego ocenie kluczowe jest wysłanie natychmiastowego sygnału odstraszania wobec Rosji.
Jeśli ktoś powtarza jak mantrę, że Putin najpóźniej do 2029 roku będzie zdolny zaatakować NATO, to nie powinien odkładać planów na jeszcze później. Pół miliona żołnierzy gotowych dopiero za dziesięć lat to zdecydowanie zbyt długo - czytamy w „FAZ”.
Lekcje z frontu i krytyka tempa zmian
Publicysta zwraca uwagę, że według niektórych szacunków Ukraina "wkrótce będzie mieć tylu operatorów dronów, ilu Bundeswehra ma żołnierzy ogółem". Dodaje, że Kijów "od dawna pokazuje też, jak genialnie improwizować", co sprawia, że państwo napadnięte bywa "nauczycielem" dla zachodnich armii. W tym kontekście Mueller apeluje o szybsze przekształcenia, które uwzględnią realia współczesnego pola walki i podniosą wiarygodność odstraszania.
Berlin pod presją harmonogramu
"FAZ" ocenia, że sama zapowiedź rozbudowy to za mało, jeśli termin dojścia do kluczowych zdolności przesuwa się o lata. Zgodnie ze strategią szybkie zwiększenie gotowości do 2029 r. ma być pierwszym krokiem, ale zdaniem krytyków liczy się także percepcja przeciwnika tu i teraz. Autor komentarza wskazuje, że jasny komunikat o zdolności do obrony powinien wybrzmieć natychmiast i być poparty konkretnymi działaniami organizacyjnymi oraz technologicznymi.