Wpadka z samochodem i zakrapiana impreza na ławce. Tak wyglądał patrol w Kutnie
Patrol w Kutnie zaczął się od niewinnej, luźnej rozmowy o wpadce jednego z funkcjonariuszy - żartów, śmiechu i wyjaśnień nietypowego eksperymentu z samochodem. Nikt jednak nie spodziewał się, że kilka minut później rozmowa ta doprowadzi ich do… zakrapianej imprezy na osiedlowej ławce.
Patrol funkcjonariuszy w Kutnie zaczął się od niecodziennego pytania. - Marcin, ale ja cały czas nie dowierzam, co ty odwaliłeś z naszym samochodem ostatnio – powiedział Damian do swojego partnera.
Funkcjonariusz przyznał się do swojego nietypowego eksperymentu. - Postanowiłem przekształcić silnik diesla na silnik benzynowy i zacząłem od paliwa — stwierdził. Jak tłumaczył, w drużynie obowiązuje prosty podział obowiązków – jeden czyta, drugi pisze. Jak dodał, przy takim podziale po prostu miał popełnić błąd.
Rozmowa szybko zeszła na dalszy plan, gdy policjanci zauważyli sporą grupę osób, które zorganizowały zakrapianą imprezę na jednej z osiedlowych ławek. Funkcjonariusze postanowili dowiedzieć się, co świętują i jak tłumaczą swoje zachowanie.
Jak zakończyła się interwencja? Przekonajcie się, oglądając fragment "Policjantów z sąsiedztwa". Więcej w Telewizji WP.