Wraca proces lekarzy Jerzego Ziobry. Sąd ma opinię z Lozanny
We wtorek Sąd Okręgowy w Krakowie wznowi proces apelacyjny w sprawie leczenia Jerzego Ziobry. Po niemal czterech latach przerwy do akt trafiła opinia biegłych z Lozanny.
Najważniejsze informacje
- We wtorek rusza kolejna rozprawa apelacyjna po wyroku uniewinniającym czworo lekarzy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
- Jak podaje PAP, sąd dostał 19-stronicową opinię uzupełniającą z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie.
- Sprawa dotyczy leczenia Jerzego Ziobry, który zmarł 2 lipca 2006 r. w krakowskim szpitalu.
Proces apelacyjny w sprawie lekarzy Jerzego Ziobry toczy się przed Sądem Okręgowym w Krakowie od kwietnia 2018 r. To odwołanie od wyroku z 2017 r., w którym sąd I instancji uniewinnił czworo medyków ze Szpitala Uniwersyteckiego. Teraz postępowanie wraca na wokandę po długiej przerwie.
Jak podaje PAP, ostatni ważny ruch w tej sprawie nastąpił w październiku 2022 r. Wtedy krakowski sąd zdecydował, że potrzebna będzie opinia uzupełniająca od biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Od tamtej pory nie wyznaczano kolejnych terminów rozprawy.
"To jest dowodem tchórzostwa". Tak ekspert określił Ziobrę
Ekspertyza liczy 19 stron i wpłynęła do sądu na początku maja tego roku. To właśnie po jej otrzymaniu wyznaczono termin kontynuacji procesu. We wtorek sąd ma wrócić do sprawy, która dotyczy leczenia Jerzego Ziobry od 22 czerwca 2006 r. do dnia jego śmierci, czyli 2 lipca 2006 r.
Rodzina zmarłego wniosła własny akt oskarżenia w 2011 r., po tym jak prokuratura dwukrotnie umorzyła śledztwo. W 2016 r. prokuratura dołączyła do sprawy po stronie oskarżycieli. Oskarżeni to ówcześni lekarze i osoby kierujące oddziałem oraz salą monitorowaną w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie.
Jakie zarzuty usłyszeli lekarze?
Według aktu oskarżenia medycy mieli dopuścić do sytuacji, w której pacjent znalazł się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia. W dokumencie zapisano, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł".
Zarzuty obejmowały m.in. diagnozę i wybór leczenia. W sprawie wskazywano na wykonanie angioplastyki wieńcowej zamiast operacji kardiochirurgicznej, brak konsultacji kardiochirurgicznej oraz nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym. Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych czynów, a od wyroku uniewinniającego apelacje wnieśli prokurator i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych.