Wrze w meksykańskim mieście. Tysiące ludzi na ulicach
Tysiące mieszkańców meksykańskiej Guadalajary wyszło na ulice, domagając się zdecydowanych działań władz. Narastający od dłuższego czasu problem coraz mocniej odbija się na codziennym życiu mieszkańców. Podczas demonstracji pojawiły się żądania dymisji gubernatora. Jak informuje agencja AFP, to kolejny protest w mieście w ciągu zaledwie tygodnia.
W niedzielę 18 października ulice Guadalajary w Meksyku wypełniły się demonstrantami. Według szacunków Obrony Cywilnej w proteście uczestniczyło około 9,5 tys. osób. Powodem niezadowolenia jest jakość wody dostarczanej do domów. Mieszkańcy skarżą się na jej nieprzyjemny zapach i zanieczyszczenia. Zdarza się, że w wodzie z kranu znajdują się nawet owady.
Uczestnicy demonstracji domagali się rozwiązania kryzysu, a część z nich żądała ustąpienia gubernatora stanu Jalisco, Pabla Lemusa. To już drugi protest w tej sprawie w ostatnich dniach. Poprzedni zakończył się interwencją policji, która wykorzystała gaz łzawiący i armatki wodne. Zatrzymano wówczas 39 osób.
Podczas niedzielnego zgromadzenia również doszło do incydentów. Część zamaskowanych uczestników użyła ładunków wybuchowych przeciwko budynkom publicznym. Służby podejmowały działania mające ograniczyć zniszczenia.
Skąd wziął się kryzys wodny w Guadalajarze?
Problem ma swoje źródło w infrastrukturze wykorzystywanej do zaopatrywania miasta w wodę. Około 60 proc. dostaw pochodzi z jeziora Chapala. Woda transportowana jest kanałem wybudowanym w 1956 r., który z biegiem lat znalazł się pod coraz większą presją rozwijającej się zabudowy.
Jak wyjaśnia cytowany przez AFP José Arturo Gleason, urbanista i badacz z Uniwersytetu w Guadalajarze, do otwartego kanału zaczęły trafiać ścieki. W rezultacie poziom zanieczyszczeń stał się zbyt wysoki dla przestarzałej oczyszczalni, która nie jest w stanie skutecznie ich usuwać.
Władze stanu Jalisco zapowiedziały budowę nowego podziemnego systemu transportu wody, pozwalającego ominąć zanieczyszczony fragment kanału. Realizacja inwestycji ma potrwać około sześciu miesięcy. Do tego czasu mieszkańcy muszą mierzyć się z ograniczeniami w dostawach wody, ponieważ wprowadzono jej racjonowanie.
Nagranie z protestu w Guadalajarze pokazuje skalę niezadowolenia mieszkańców. Zobacz, jak wyglądała niedzielna demonstracja na ulicach meksykańskiego miasta.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.