Drony "Black Hornet" na pierwszy rzut oka przypominają niewielką zabawkę, ale tak naprawdę są cennym wsparciem dla żołnierzy i mogą uratować życie wielu z nich na polu walki. Ukraina właśnie dostała pakiet pomocy z Norwegii, w skład którego wejdzie aż tysiąc tego typu maszyn. To pokaźne wzmocnienie sił rozpoznania.
Niewielkie drony które mogą przypominać wyglądem helikopter-miniaturkę, to zaawansowane maszyny rozpoznawcze. Nim dowódca wyśle jednostki naziemne czy czołgi oraz pojazdy opancerzone w dany rejon, może posłać tam drona i sprawdzić, czy wróg nie szykuje zasadzki oraz czy teren jest bezpieczny. Dlatego te maszyny są tak cenne.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Spotkanie na Kremlu? Gen. Pacek o znaczeniu Prigożyna
Norweskie ministerstwo obrony przekazało, że do Ukrainy trafi aż tysiąc takich maszyn. To wsparcie oznacza, że Siłom Zbrojnym Ukrainy łatwiej będzie prowadzić działania na polu walki i będą mogły skuteczniej rozpoznawać teren. Do tej pory żołnierze kupowali te maszyny za swoje środki, albo wspierali się zrzutkami w internecie. A drony się zużywają, ulegają awariom lub są niszczone przez wroga.
Bezzałogowe maszyny stały się jednym z symboli wojny w Ukrainie i są na wyposażeniu obu stron konfliktu. Służą do rozpoznania pola walki, ale potrafią też atakować i niszczyć cele. Od jednostek piechoty, które raz po raz zaskakiwane są ładunkami zrzucanymi z niewielkich dronów wprost na głowy żołnierzy, po ciężki sprzęt, w tym czołgi.
Tym trudnią się już duże i ciężkie drony, te maleńkie idealnie nadają się do śledzenia.
Wykorzystanie komercyjnych i tanich dronów na polu walki to ukraiński pomysł, który znakomicie sprawdził się podczas wojny. Są tanie w eksploatacji i proste w obsłudze, a bardzo pomagają żołnierzom na linii frontu. Duże i drogie maszyny z zachodu, jak Reapery czy Bayraktary są mniej użyteczne, bo Rosjanie kontrolują przestrzeń powietrzną i duże maszyny zestrzeliwują bez trudu.
Norwesko-brytyjskie "Black Hornety" po raz pierwszy użyte zostały na polu walki w Afganistanie w 2008 roku. Ważą raptem 16 gramów i są wyposażone w kamerę przekazującą obraz w czasie rzeczywistym lub zdjęcia wysokiej rozdzielczości. Mogą latać autonomicznie, po wcześniej zaprogramowanej trasie z wykorzystaniem danych GPS lub być sterowane podczas lotu przez operatora.