Wypadek na morzu, aresztowano kapitana pochodzącego z Rosji. "To oni są winni"

59-letni kapitan statku towarowego został aresztowany w związku z katastrofą na Morzu Północnym, w wyniku której doszło do pożaru tankowca z paliwem. Wiadomo, że jedna osoba nie żyje, uratowano jednak ponad 30 członków obu maszyn. Świadkowie zdarzenia zabrali głos. Ujawniono, że kapitan pochodzi z Rosji.

Wypadek na Morzu Północnym.Wypadek na Morzu Północnym.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Dan Kitwood
Mateusz Kaluga

W wyniku zderzenia statku towarowego MV Solong z tankowcem MV Stena Immaculate na Morzu Północnym kapitan pierwszego z nich został aresztowany pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci - donosi "Daily Mail". Jak poinformowała firma Ernst Ross, właściciel MV Solong, 59-letni kapitan współpracuje z policją w Humberside w północno - wschodniej Anglii w ramach prowadzonego śledztwa.

Z kolei brytyjskie "Metro" ujawniło, że kapitan MV Solong pochodzi z Rosji. Członkami załogi byli ponadto Rosjanie i Filipińczycy. Ujawniono także, że statek towarowy nie przeszedł kontroli bezpieczeństwa związanych ze sterowaniem.

Do wypadku doszło 10 marca, gdy portugalski statek towarowy MV Solong uderzył w amerykański tankowiec MV Stena Immaculate, który stał zakotwiczony. W wyniku kolizji doszło do wycieku 18 tys. ton paliwa lotniczego do morza, co wywołało obawy o potencjalną katastrofę ekologiczną. Statek przewoził ok. 220 tys. baryłek paliwa w 16 oddzielnych zbiornikach. Co ważne, obawiano się, że na pokładzie mogą znajdować się kontenery z niebezpiecznym cyjankiem sodu. Jak się okazuje, były one puste.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sylwia Bomba o walce z insulinoopornością, programie "Gogglebox" i kontakcie z córką Grzegorza Collinsa [CAŁY WYWIAD]

Policja w Humberside prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku, a Oddział Badania Wypadków Morskich bada przyczyny kolizji. Detektyw Craig Nicholson potwierdził, że kapitan statku pozostaje w areszcie, a śledczy kontynuują rozmowy z osobami zaangażowanymi w incydent - podaje "Daily Mail". Aresztowano go pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Członkowie Stena Immaculate opowiedzieli o dramatyczym wypadku na wodzie. - Ćwiczyliśmy, trenowaliśmy, przygotowywaliśmy się na takie wydarzenia. Nieustannie przygotowujemy się na wypadek sytuacji awaryjnej - mówi "Daily Mail" osoba pragnąca zachować anonimowość. - Kto jest winny? Oczywiste jest to, że to oni są winni - dodaje.

Członkowie amerykańskiego statku dodają, że Solong poruszał się na autopilocie, którego nikt nie obserwował. - To tak jakbyś siedział na parkingu, czytając gazetę lub bawiąc się telefonem, a po drugiej stronie wjeżdżał samochód - mówią "Daily Mail".

Świadkowie zdarzenia opisują też pierwsze chwile po wypadku. Wszędzie dookoła był ogień. Niektórzy mieli nawet nadpalone włosy. Trzeba było działać szybko, chwytać niezbędne rzeczy i kamizelki ratunkowe i uciekać. Ostatnią osobą, która opuściła MV Stena Immaculate był kapitan.

Wybrane dla Ciebie
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Nie żyje dr Agata Fijałkowska. Naukowczyni miała 41 lat
Nie żyje dr Agata Fijałkowska. Naukowczyni miała 41 lat
"Ależ boli". Rymanowski nie owija w bawełnę po meczu Polski
"Ależ boli". Rymanowski nie owija w bawełnę po meczu Polski