Wysyła dzieciom nachalne wiadomości. Rodzice zostawili karteczkę
W małej wsi Ozimek narasta obawa o bezpieczeństwo dzieci z powodu zachowania 28-letniego mężczyzny. Wysyła wiadomości nieletnim, a nawet za nimi chodzi. W przeszłości odsiadywał wyrok. Ludzie wzajemnie się ostrzegają zostawiając specjalne karteczki i organizują wspólne patrole dla bezpieczeństwa.
W miejscowości Ozimek na Opolszczyźnie mężczyzna zaczepia dzieci poprzez wiadomości na TikToku, ale nie tylko. - Żyjemy w małym miasteczku, a doszło do tego, że z obawy przed tym człowiekiem musimy córkę wozić na zajęcia - mówi jedna z matek "Nowej Trybunie Opolskiej".
Rozmowa zostaje tylko i wyłącznie między nami. Nie możesz jej nikomu przekazać, bo wiesz, że to zadziała na twoją niekorzyść - miał pisać mężczyzna do jednej z dziewczynek. Jego wiadomości cytuje "Nowa Trybuna Opolska".
- Ja jestem normalny. Ja po prostu potrzebuję pewnych informacji i obiecuję ci, że nic się nie stanie z twoim numerem telefonu. Nie zostanie nigdzie przekazany i nie będę do ciebie dzwonił, żeby cię nękać - pisał również.
Dodaje, że Marek B. chodzi krok w krok za dziećmi. Ma kręcić się na placach zabaw, przysiadać się na ławce do dzieci, zagadywać. Rodzice postanowili organizować wspólne patrole. Sprawa miała zostać zgłoszona na policji.
W miejscowości rozrzucono też karteczki z informacją o przeszłości mężczyzny. Tam napisano wprost, że Marek B. może być pedofilem, a jego przestępstw nikt nie zapomni.
Według "NTO", w 2019 roku Marek B. został oskarżony o przestępstwo seksualne wobec dziecka. Usłyszał wyrok czterech lat więzienia. Gdy rodzice dowiedzieli się o tym, zaczęli instruować swoje dzieci, by w przypadku spotkania głośno krzyczeć i szukać osoby dorosłej.
Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie dotyczące nękania. Przesłuchali zgłaszającą oraz innych świadków.
Policjanci w zadaniach służby patrolowej mają szczególną kontrolę osiedli, placów zabaw i miejsc, gdzie mogą przebywać osoby małoletnie. Zależy nam na tym, by mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie - mówił "NTO" asp. Przemysław Kędzior z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. Policjant zaapelował, by osoby, które mają wiedzę na temat niestosownych zachowań, zwłaszcza wobec dzieci, skontaktowały się w tej sprawie z policją.
Nieoczekiwanie, 21 lutego mężczyzna został zatrzymany. Według "NTO", nie ma to związku z nagabywaniem dzieci, ale z prowadzoną sprawą kradzieży z włamaniem.