Wyszedł z "dołka" i przeklinał przy policjantach. Wycierał też ich radiowóz
Wulgaryzmy w miejscu publicznym mogą słono kosztować. Przekonał się o tym mężczyzna przyłapany przez policjantów pod sklepem. Przeklinanie przy funkcjonariuszach można słono kosztować.
Kary określone są art. 141 kodeksu wykroczeń, który mówi o tym, że "kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek oraz używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł albo karze nagany". Tu ostatecznie skończyło się na 100 złotych.
Mężczyzna, który przyznał się do picia alkoholu, musiał także wyczyścić radiowóz, o który się opierał
- Przecież ty przed chwilą z "dołka" wyszedłeś! - rozpoznała mężczyznę policjantka. Nie obyło się bez dmuchania w alkomat.
Jak zakończyła się ta historia? Odpowiedź znajdziecie we fragmencie programu "Policjanci z Sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.
Najbardziej interesują mnie tematy społeczne oraz te związane z biznesem. Pracę w mediach zaczynałam w "Super Expressie". Od prawie czterech lat jestem związana z redakcją o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Moją największą pasją są podróże - zarówno po Polsce, jak i po odległych zakątkach świata. Od niedawna sporo wolnego czasu poświęcam na szukanie ogrodowych inspiracji (również w trakcie wojaży) i tworzenie własnego ogrodu.