Xi Jinping omawiał z Putinem atak na Ukrainę? Ostra reakcja Chin

Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych odpiera zarzuty o rzekomej prośbie Xi Jinpinga do Władimira Putina o odroczeniu inwazji Rosji na Ukrainę. Przedstawiciel MSZ w Rosji nazwał to "absolutnym kłamstwem" i dodał, że Chiny chcą dialogu pomiędzy Rosją a Ukrainą, a nie wojny.

Prezydenci Rosji i Chin: Władimir Putin i Xi JinpingPrezydenci Rosji i Chin: Władimir Putin i Xi Jinping
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mikhail Svetlov

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin dementuje informację o rzekomym apelu Xi Jinpinga do prezydenta Rosji Władimira Putina w sprawie nieagresji na Ukrainę — informuje rosyjska agencja TASS.

Xi Jinping prosił o "odroczenie ataku na Ukrainę"? "Plotki i kłamstwo"

Przedstawiciel chińskiego MSZ w Rosji Czao Liczan odniósł się w ten sposób do doniesień agencji Bloomberga, która podkreśliła, że Xi Jinping może poprosić Putina o "odroczenie ataku na Ukrainę" przez zbliżające się Igrzyska Olimpijskie w Chinach.

Te informacje nazwał "plotkami" i "absolutnym kłamstwem". Stwierdził też, że takie komunikaty "to nie tylko prowokacja, ale i próba zakłócenia olimpiady". Chiński dyplomata zapewnił, że ChRL popiera politykę prowadzenia pokojowego dialogu pomiędzy Rosją a Ukrainą.

W tle rozpoczynające się Igrzyska w Pekinie

Wcześniej agencja Bloomberg donosiła, że Prezydent Chin Xi Jinping może wpłynąć na decyzję Władimira Putina o ataku na Ukrainę. Według źródeł agencji, chiński przywódca nie chce, aby ewentualny konflikt wywołany przez Rosję w Europie przyćmił zbliżające się igrzyska olimpijskie w Pekinie.

Rozpoczęcie inwazji na Ukrainę w samym środku igrzysk mogłoby wywołać napięcie i spowodować, że Chiny zostałyby wciągnięte do walki dyplomatycznej - pisała w sobotę agencja, powołując się na źródła zbliżone do chińskiej administracji.

Xi Jinping nazwał Putina "starym przyjacielem"

Xi Jinping ma gościć Władimira Putina na rozpoczynających się 4 lutego igrzyskach olimpijskich. Prezydent Rosji potwierdził już, że weźmie udział w uroczystej ceremonii otwarcia. Na organizację wydarzenia chińskie władze wydały miliardy dolarów.

W połowie grudnia podczas rozmowy z Władimirem Putin Xi Jinping miał nazwać go "starym przyjacielem". Z kolei rosyjski przywódca mówił, że Chiny i Rosja wykazują się "odpowiedzialnym, wspólnym podejściem do rozwiązywania pilnych problemów globalnych".

Konflikt Rosja-Ukraina. Wicemarszałek Senatu: To jest czas próby dla wszystkich

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód