Zabijali i przejmowali mieszkania. Wstrząsający proceder w Warszawie

Policjanci zatrzymali bezlitosną grupę. Mężczyźni odpowiedzą m.in. za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, oszustwo oraz usiłowanie oszustwa. Aż trudno uwierzyć w to, jak postępowali.

Uśmiercali właścicieli podstępnie przejętych mieszkań Uśmiercali właścicieli podstępnie przejętych mieszkań
Źródło zdjęć: © Policja

Warszawscy policjanci ustalili, że zatrzymany na początku ubiegłego roku mężczyzna, który od marca 2020 roku do stycznia 2021 roku nakłaniał jedną z osób do nabycia lub pośredniczenia w nabyciu broni palnej, miał związek z przejmowaniem od samotnych osób należących do nich mieszkań. W tym procederze mieli uczestniczyć również 38, 43, 64 i 72-latek.

Wszyscy zostali zatrzymani podczas działań, jakie w połowie grudnia przeprowadzili na terenie województwa mazowieckiego i łódzkiego stołeczni funkcjonariusze wspierani przez kolegów CPKP BOA oraz innych wydziałów i jednostek podlegających pod Komendę Stołeczna Policji - czytamy na stronie internetowej policja.waw.pl.

Ustalenia policjantów są szokujące. Okazuje się, że zatrzymani mężczyźni najpierw przekonywali starsze osoby do przekazywania im swoich mieszkań, a następnie sporządzali konieczne dokumenty.

Po dokonaniu niezbędnych formalności zatrzymani udzielali właścicielom przejmowanych mieszkań skażonego alkoholu, doprowadzając do ich zgonów. W ten sposób doprowadzili do śmierci sześciu osób, które wcześniej przepisały im swoje mieszkania. W trzech kolejnych przypadkach, mimo podania skażonego alkoholu poszkodowanym, osoby przeżyły - relacjonują mundurowi.

Działali bez litości. Są zarzuty

Mężczyźni usłyszeli już prokuratorskie zarzuty. "Mężczyźni usłyszeli prokuratorskie zarzuty. 43-latek będzie odpowiadał za sześciokrotne zabójstwo, oszustwo mienia znacznej wartości, sprawstwo kierownicze przy oszustwie mienia znacznej wartości oraz usiłowanie zabójstwa i usiłowanie oszustwa" - podano na wspomnianej stronie.

Za zabójstwo i oszustwo mienia znacznej wartości odpowie 64-letni zatrzymany, a za podwójne usiłowanie zabójstwa, usiłowanie oszustwa oraz usiłowanie oszustwa mienia znacznej wartości 38-latek. Wszyscy decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Wobec 72-latka, który usłyszał zarzut oszustwa mienia znacznej wartości, prokurator zastosował zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu, a także poręczenie majątkowe. Sprawa ma charakter rozwojowy - podsumowano.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 07.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 07.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Zmarł w dniu swoich urodzin. Brat Sebastian Baryluk miał 66 lat
Zmarł w dniu swoich urodzin. Brat Sebastian Baryluk miał 66 lat
Wieści o złotym pociągu. Tu się wykoleił. Wciąż znajdują fragmenty
Wieści o złotym pociągu. Tu się wykoleił. Wciąż znajdują fragmenty
Była godz. 00:44 polskiego czasu. "Spektakularne"
Była godz. 00:44 polskiego czasu. "Spektakularne"
Coś kolorowego w lesie. Leśnicy się wściekli. "To nie miejsce"
Coś kolorowego w lesie. Leśnicy się wściekli. "To nie miejsce"
Sondaż poparcia dla Trumpa. Najniższy wynik tej kadencji
Sondaż poparcia dla Trumpa. Najniższy wynik tej kadencji
Komisja przesłucha Gatesa. Padła data. W tle relacje z Epsteinem
Komisja przesłucha Gatesa. Padła data. W tle relacje z Epsteinem
Wybory na Węgrzech. Skandal pęcznieje. Tak zbierają głosy na Orbana
Wybory na Węgrzech. Skandal pęcznieje. Tak zbierają głosy na Orbana
Polak leciał do Grecji, by się zaręczyć.  Powiedział o dwa słowa za dużo
Polak leciał do Grecji, by się zaręczyć. Powiedział o dwa słowa za dużo
Smutny widok dzień po świętach. Sprawdzili jadłodzielnię w Biłgoraju
Smutny widok dzień po świętach. Sprawdzili jadłodzielnię w Biłgoraju
Wystarczą 4 godziny. Bulwersujące słowa Trumpa. "Zbrodnia wojenna"
Wystarczą 4 godziny. Bulwersujące słowa Trumpa. "Zbrodnia wojenna"
Strażacy pokazali zdjęcie z monitoringu. "Nie ma naszej zgody"
Strażacy pokazali zdjęcie z monitoringu. "Nie ma naszej zgody"