Kamil Różycki
Kamil Różycki| 

Zabójstwo polskiego żołnierza. Co zrobi NATO?

W ostatnich dniach na polsko-białoruskiej granicy doszło do eskalacji przemocy, jakiej nikt nie mógł się spodziewać. Śmierć czynnego żołnierza broniącego Unii Europejskiej była wydarzeniem bez precedensu, które pociągnęło za sobą rozmowę na temat potencjalnej reakcji sojuszu NATO.

Zabójstwo polskiego żołnierza. Co zrobi NATO?
NATO zainterweniuje na polskiej granicy? (Getty Images, SOPA Images)

Debata w Polsce na temat tego, co dzieje się na polsko-białoruskiej granicy trwa już od dobrych kilku tygodni. Sytuację zaognił atak na broniącego kraju żołnierza, który w konsekwencji zmarł. To niespodziewane i przykre wydarzenie całkowicie zmieniło perspektywę wielu osób, obserwujących wojnę hybrydową.

W tym natłoku komentarzy, raz na jakiś czas pojawia się temat NATO, którego obszar kończy się na granicy z Białorusią. Wiele osób zastanawia się, czy z tego tytułu siły sojuszu również nie powinny zareagować na obecną sytuację i uruchomić art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Byłego rzecznika NATO spytał o taką możliwość "Fakt".

Teoretycznie istnieje perspektywa uruchomienia art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, ale poprzeczka musiałaby być postawiona naprawdę wysoko. Jeśli chodzi o cyberatak, to musiałby być postrzegany jako ekwiwalent ataku zbrojnego. Oczywiście nie jest łatwo ustawić znak równości, gdy nikt nie ginie i nie ma fizycznego zniszczenia — mówi były rzecznik NATO Jamie Shea.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Podejrzany rowerzysta na granicy z Rosją. Kamery nagrały jego zachowanie

Polska może liczyć na pomoc NATO w sprawie ataków na granicy?

Jak się okazuje, kluczowa na ten temat jest definicja artykułu, który ostatnio uległ pewnej zmianie. W ich efekcie reakcja na atak może mieć różne formy, począwszy od nałożenia sankcji gospodarczych, na odpowiedzi zbrojnej kończąc.

Jeśli nie jest to atak wojskowy, który doprowadził do setek lub tysięcy ofiar, niekoniecznie musi to być odpowiedź militarna. Można zastosować artykuł piąty w innej formie, jak sankcje gospodarcze, czy zamrożenie aktywów. Do pewnego stopnia jest to nadal szara strefa, w której NATO ocenia stopień dotkliwości ataku i zakres reakcji. Ten obszar wciąż musi zostać przetestowany — mówił w rozmowie z "Faktem" były rzecznik NATO.

By mogło dojść do odpowiedzi sojuszu, potrzebna jest także reakcja polskiego rządu. To on musi zawnioskować o uruchomienie art. 5 w związku z przybierającą na sile wojną hybrydową z Białorusią. Jednocześnie na ewentualną odpowiedź zbrojną musiałyby się zdecydować inne kraje sojuszu.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić