"Zrobiliśmy to". 12 mln zł na zbiórce Łatwoganga
Cel został osiągnięty. 177 km przed zakończeniem trasy Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska udało się uzbierać 12 mln zł na leczenie Maksia. Zbiórka jednak trwa dalej. Influencer zapowiedział już, że nadwyżka zostanie przeznaczona na inne dziecko cierpiące na tę samą chorobę.
Łatwogang znów uruchomił ogromną akcję charytatywną. Tym razem ruszył rowerem przez całą Polskę - z Zakopanego do Gdańska - aby zebrać 12 mln zł na leczenie 8-letniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Cała wyprawa jest transmitowana na żywo w internecie.
Organizator zapowiadał, że cała trasa ma potrwać około 40 godzin. Łatwogang informował też, że jeśli uda się zebrać pełną kwotę jeszcze przed dotarciem do Gdańska, po krótkim śnie wróci rowerem do Zakopanego. Ostatecznie jednak - z uwagi na ogromne zmęczenie - zrezygnował z tego pomysłu.
"Pokazaliśmy, jak się pomaga"
W sobotę tempo zbiórki było ogromne - po kilku godzinach na koncie było już kilka milionów złotych. W niedzielę natomiast, krótko przed godz. 9:00 (o 8:44), licznik pokazał 12 mln zł. Cel został więc osiągnięty podczas wizyty na stacji paliw w Toruniu, gdzie influencerowi towarzyszyło wiele osób, głównie młodzieży i dzieci.
Jesteś niesamowitym chłopakiem - mówił Łatwogang do Maksa po osiągnięciu celu. - Zrobiliśmy to wszyscy, pokazaliśmy, jak się pomaga - dodawał.
Teraz środki będą zbierane dla Adasia, który ma cztery lata, a rodzice od grudnia 2023 próbują zgromadzić pieniądze na jego leczenie.
Adaś ma bardzo mało czasu - zauważył Łatwogang na streamie.
Następnie poinformował o tym, że po krótkiej rozmowie z mediami wznowi jazdę.
Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi - podkreślał.