Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Putin wydał zgodę?
- Tego typu "mokra robota" jest zlecana przez Putina. On autoryzuje tego typu ataki - powiedział w "Pulsie Trójki" były szef Agencji Wywiadu Andrzej Derlatka. To reakcja pułkownika na zabójstwo obywatela Rosji na ulicy w Białej Podlaskiej. Ekspert wskazuje, że tak działają rosyjskie służby specjalne.
W Białej Podlaskiej doszło do głośnego zabójstwa 44-letniego obywatela Rosji, który według śledczych był znanym krytykiem władz na Kremlu. Do zdarzenia doszło 15 czerwca. Mężczyzna występował pod pseudonimem Simion Skrepecki.
Simon Skrepetski został zaatakowany z tyłu. Morderca oddał kilka strzałów w plecy artysty, a następnie dobił leżącego. Wszystko działo się w biały dzień na oczach wielu świadków. Po wszystkim zabójca wsiadł do auta i odjechał z grupą innych osób.
Tego typu "mokra robota" jest zlecana przez Putina. On autoryzuje tego typu ataki. To są działania najbardziej ryzykowne z politycznego punktu widzenia, więc decyzję w każdym przypadku podejmuje osobiście Putin. Widać więc, że satyra, którą uprawiał ten artysta, była bolesna dla Putina - powiedział w "Pulsie Trójki" były szef Agencji Wywiadu, płk Andrzej Derlatka.
Płk Derlatka uważa, że zabójstwo wykonał zawodowiec. - Tego typu sposób działania znam ze szkoleń, które miałem w Stanach Zjednoczonych. O takim rodzaju zabijania mówiono nam w kontekście działań rosyjskich służb specjalnych - dodawał.
Siemion Skrepetsky, którego prawdziwe nazwisko miało brzmieć Robert Kuzowkow, pochodził z Ałtaju. Był znany przede wszystkim z politycznych karykatur i ironicznych portretów przywódców oraz postaci życia publicznego.
W swojej twórczości przedstawiał między innymi Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenkę, Ramzana Kadyrowa i Aleksieja Nawalnego. Od 2021 r. mieszkał w Polsce, był uchodźcą politycznym.