Zamieszanie po decyzji Czarnka. Przyznał medal egzorcyście

3

Lubelski ksiądz-egzorcysta Jan Pęzioł zmarł 22 grudnia tuż przed swoimi 90. urodzinami. Po śmierci Przemysław Czarnek odznaczył pośmiertnie duchownego Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Oburzeni są młodzi członkowie Nowoczesnej.

Zamieszanie po decyzji Czarnka. Przyznał medal egzorcyście
Zamieszanie po decyzji Czarnka. ((Sanktuarium Wąwolnica))

Przed świętami Bożego Narodzenia w wieku 90 lat zmarł ksiądz Jan Pęzioł, wieloletni kustosz sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej, egzorcysta archidiecezji lubelskiej.

Ksiądz infułat Jan Pęzioł zasługuje, by dołączyć do grona osób błogosławionych - uważają współpracujący z nim kapłani, cytowani przez Radio Lublin.

Pogrzeb duchownego odbył się w poniedziałek w Wąwolnicy. Jak informuje "Dziennik Wschodni", podczas uroczystości pogrzebowych minister edukacji Przemysław Czarnek odznaczył pośmiertnie duchownego Medalem Komisji Edukacji Narodowej, podkreślając jego zasługi w "bataliach z szatanem".

Nie ma chyba drugiego takiego miejsca w naszej archidiecezji i województwie gdzie wszyscy, jak tutaj jesteśmy, otrzymalibyśmy więcej prostych i głębokich lekcji o człowieku, o Bogu i o relacji Boga z człowiekiem - mówił minister Czarnek.

Oprócz ministra edukacji, na pogrzebie pojawili się też inni politycy, m.in. Marcin Łaguna (wójt gminy Wąwolnica), Lech Sprawka (wojewoda lubelski), czy poseł Sylwester Tułajew (PiS).

Nowoczesna apeluje

Nie wszystkim jednak spodobało się zachowanie Czarnka. Głos zabrała młodzieżówka Nowoczesnej z województwa lubelskiego, która domaga się, aby minister uzasadnił przyznanie medalu.

Każdy polski obywatel w równym stopniu podlega polskiemu prawu, dotyczy to również, a nawet zwłaszcza, władzy. Kierowanie się poglądami religijnymi przy pełnieniu urzędu publicznego jest niedopuszczalne - napisali.
Zobacz także: "Andrzej Duda nie miał wyboru". Polityk opozycji nie ma wątpliwości
Autor: JAR
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić